Nie pamiętam, gdzie jestem. Wiem, że kiedyś wiedziałam. Ale teraz już nie. Nie pamiętam, jak mam na imię. Zapomniałam. Nie pamiętam, od jak dawna tu jestem.
Nie pamiętam, gdzie jestem. Wiem, że kiedyś wiedziałam. Ale teraz już nie. Nie pamiętam, jak mam na imię. Zapomniałam. Nie pamiętam, od jak dawna tu jestem.
Oczy, jasnoniebieskie jak lód, patrzyły na mnie z dziką czujnością. A pod powierzchnią wody… ogon. Długi, biały, lśniący. Syrena.