Zatańczę z nim wśród deszczu, gdy noc się w skórę boleśnie wbije, gdy chłód zamiast zachwytu po kręgosłupie spłynie.
Jestem Axel Blaze. Pewnie znasz mnie jako legendarnego napastnika, zbawcę Raimona, świetnego gracza itp, itd. Ale prawda jest taka że jestem tylko człowiekiem. […]
,,Kiedy ty opadniesz z sił, niebo spłynie krwią. A dla nas nie będzie już ratunku…“
,,Oskar siedział tam jeszcze długo. Nie płakał. Nie od razu. Po prostu patrzył w górę. Jak zawsze. — Niebieskie… — wyszeptał. I po raz pierwszy naprawdę chciał w nie uwierzyć.”
W czasach, z których pochodzące opowieści wielu uznaje za bajki, w zapomnianym zakątku Chin istniała pewna cywilizacja o niespotykanych tradycjach…
To Skrzydło. Piekło na ziemi. Miejsce, z którego nikt jeszcze nigdy nie wrócił. Chłopak nie wiedział, że czeka go najgorsza i prawdopodobnie ostatnia noc w jego życiu.
„— Zatańcz ze mną. — Seth wyciągnął dłoń i zrobił parę kroków w jej kierunku. (…) — Obiecałaś mi to, pamiętasz? Chociaż tyle jesteś mi winna.”
~ Dlaczego siła fizyczna i piękno na nią nie działa? Bo jest inna. Nie zwraca uwagi na wygląd. To w niej kocham. ~
Cedric miał wygrać Turniej Trójmagiczny. Znaczące słowo „miał”, bo nagrodę dostał uwielbiany Harry Potter. Uczestnik, którego w ogóle nie powinno być w Turnieju.
Tak tylko trochę. Troszeczkę. Albo więcej niż trochę i troszeczkę. Razem wzięte. Albo i mniej, już sama się zgubiłam.
On stał za jego własną zgubą. Stworzył dzieło, które było początkiem jego kariery, oraz początkiem jego powolnego i bolesnego końca. Bo pomoc ukochanym, nie powinna być tak bezlitosna, prwada?
W spokojnym miasteczku, tuż przed świętami umiera 14-letnia prymuska. Ciało znajduje jej najbliższa przyjaciółka, która po tym zdarzeniu zachowuje się podejrzanie.
„Piwonie znowu zwiędły. Ich blado różowe płatki sterczały teraz poskręcane, a łodygi zszarzałe. Ana nie pamiętała kiedy je ostatnio podlewała. Może to dlatego kolejny raz umarły. […]”
Sirena trafia do elitarnej szkoły średniej w Paryżu, w której poznaję wrednego i aroganckiego Xaviera. Gdy oboje zdali sobie sprawę, że lepiej aby nie wchodzili sobie w drogę, ponownie się spotykają.
„[…] wyszła na polankę, rozglądając się. Jedyne co widziała to ciemne drzewa i księżyc, który świecił mocno, tak jakby czekał na jej rozkazy.”
Nie każda katastrofa zaczyna się od błędu. Niektóre zaczynają się od decyzji, by zostać…






































