Rita spotyka ducha wojennej ciotki, Ani. Musi odnaleźć ukryty w murze pamiętnik, by oczyścić jej imię z zarzutów o zdradę. Czy prawda i tragiczny wypadek Rity przyniosą rodzinie wyczekiwany spokój?
Każda dusza ma swoją ćmę. Każda ćma zna drogę. Ale co, jeśli dusza zapomni, dokąd miała iść? W świecie bez słońca dzieci czekają na „Jutro”. Tylko nie wszystkie potrafią pójść dalej.
Byłam już jedną z nich, setki razy, zastąpiona tak nagle jak nowy egzemplarz, bo w twoim sercu zostawiałam skazy.
„Cud, o którym nikt nie miał pojęcia. Niewysłowiony, można by rzec. Bo takie są właśnie najpiękniejsze.”
„[…] Objęci chorobą zaczynali gasnąc. Cicho, stopniowo i powoli jakby sam proces miał być najboleśniejszy zarówno dla chorego, jak i jego troskliwych bliskich […]”
I będą na wieki kwitnąć kwiaty, w ogrodach pięknych, liliowych, naród gorzkiej osady zaczerpnie w końcu osłody.
Mówili, że zbyt cichy, że brak mi pewności, że na widok zagrożenia blednę bez litości…
Znajome kroki na klatce schodowej, a potem czaicie się w półcieniu słów. Jesteś tak blisko, lecz tylko na chwilę, nim znów udasz, że nic nie ma tu.
Rok 1991. Gdy Draco Malfoy po raz pierwszy przekracza próg Hogwartu, nie jest sam. Towarzyszy mu kuzynka – Astraea Black-Malfoy, dziewczyna o wyglądzie równie niezwykłym, co jej pochodzenie. (18+)
Dawno, dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma lasami żył sobie młody piekarz imieniem Wojtek
Dziewczyna spojrzała w bok i poczuła, jak ją oblewa zimny pot. Ilość ludzi ubranych zbyt nietypowo jak na jej czasy była ZBYT duża. Zaschło jej w gardle, widząc wielki szyld: 𝖯𝖤𝖱𝖮𝖭 𝟫 𝖨 𝟥/𝟦.
Siedemnastoletnia Daphne przeprowadziła się do nowego domu, ale nie potrafi przestać myśleć o tym, co już nie wróci.
Do Nevermore przybyła w chłodny dzień jesieni, ciekawa, czy to miejsce coś w jej życiu zmieni…
[…] Moja siostra mieszka gdzieś tutaj. Poszła z tą częścią ludzi, którzy chcieli utrzymywać dobre stosunki z innymi. Nazywała to bezpieczeństwem. Ja nazywałem to strachem. […]
I cóż mi powiesz, były kochanku, skoro nie uzupełnisz swego braku? Co chcesz przekazać swymi czynami, gdy znowu stajesz przed moimi drzwiami?
„— Plamisty Pazurze, dlaczego mnie wyganiasz? — Ponieważ to nasz teren, a nie jakiegoś wstrętnego, paskudnego samotnika! […] — Hej, młody! […] Jestem Świetlista Pręga, a ty? — Sz-Szaruś…”
„za tym lipcowym wieczorem, gdzie słyszałam jego serce za gwiazdami latem za mną w jego ręce….”
Mieliśmy ukraść jeden obraz. Tylko jeden. Plan był prosty, a Luwr nie miał szans nas powstrzymać. Nie wiedziałem tylko, że tej nocy coś pójdzie zupełnie inaczej.















































