W ośrodku badań nad lekiem Placebo ginie młoda uczestniczka. Komisarz Willow Donvan odkrywa, że eksperyment manipuluje umysłami – także jej własnym. Prawda staje się więc iluzją.
„Popatrzyłam na ogromny budynek, pocierając nerwowo nadgarstek dłonią. Seul był wielkim miastem i wszystko w nim był duże. O wiele większe, niż w mojej rodzinnej miejscowości.”
„[…] Objęci chorobą zaczynali gasnąc. Cicho, stopniowo i powoli jakby sam proces miał być najboleśniejszy zarówno dla chorego, jak i jego troskliwych bliskich […]”
Gdy Ona spotyka Go – chłopaka o wielu imionach, kilku tożsamościach i złotych oczach – życie staje się lepsze i łatwiejsze. Ale czy aby na pewno?
Patrzę na ciebie jak na stare zdjęcie krzywe, prześwietlone, a i tak boli gdy z żalu tak pisze, gdy ze złości uginają mi się nogi.
Tak tylko trochę. Troszeczkę. Albo więcej niż trochę i troszeczkę. Razem wzięte. Albo i mniej, już sama się zgubiłam.
On stał za jego własną zgubą. Stworzył dzieło, które było początkiem jego kariery, oraz początkiem jego powolnego i bolesnego końca. Bo pomoc ukochanym, nie powinna być tak bezlitosna, prwada?
W spokojnym miasteczku, tuż przed świętami umiera 14-letnia prymuska. Ciało znajduje jej najbliższa przyjaciółka, która po tym zdarzeniu zachowuje się podejrzanie.
Najbardziej przeraża i ratuje to samo — że nadal tu jestem, tylko już nie w tej samej opowieści, którą o sobie znałam.
Cisza boli bardziej niż krzyk. Słowa zostają na lata. To nie historia jednego problemu — to historia pęknięcia, którego nikt nie chciał zobaczyć.
„Będę czekał na ciebie wśród drzew. Idź śmiało, nie bój się, że zabłądzisz. Bo twoje serce wskaże drogę.”
,,(…) Tak, byłam tomboy. Byłam chłopczycą. I nie przeszkadzało mi to.”
Dla Victorii Ansley był to kolejny zwykły rok szkolny, który zamierzała jakoś przetrwać. Ale już w pierwszy dzień policja znajduje ciało młodej dziewczyny, a życie w szkole zamieni się w przetrwanie…
Zatańczę z nim wśród deszczu, gdy noc się w skórę boleśnie wbije, gdy chłód zamiast zachwytu po kręgosłupie spłynie.
Jestem Axel Blaze. Pewnie znasz mnie jako legendarnego napastnika, zbawcę Raimona, świetnego gracza itp, itd. Ale prawda jest taka że jestem tylko człowiekiem. […]
,,Kiedy ty opadniesz z sił, niebo spłynie krwią. A dla nas nie będzie już ratunku…“
,,Oskar siedział tam jeszcze długo. Nie płakał. Nie od razu. Po prostu patrzył w górę. Jak zawsze. — Niebieskie… — wyszeptał. I po raz pierwszy naprawdę chciał w nie uwierzyć.”





































