Okrutne. To TY chcąc mnie zatrzymać znęcałeś się nade mną fizycznie. Okrutne. To JA niszczyłam siebie psychicznie, usprawiedliwiając ciebie…
Jest coś niezwykle przyjemnego we wsiadaniu do ostatniego wagonu, gdy pociąg już niemal rusza, a para zaczyna rozmywać świat w barwne plamy świateł. Prawie można uwierzyć w nieśmiertelność marzeń.
Będzie łomotać tak głośno, że da się je usłyszeć nawet w Chicago, jednak uratuje nas od przeziębienia, zwanym miłością.
,,A Ty, Droga Karolino, zwracaj się do mnie Kornelia. Kornelia Jabłońska. – oświadczyłam i podałam jej dłoń, ona zaczęła się śmiać i podała mi swoją. – I teraz można uznać, iż się znamy, Karolino.”
Moje serce więdnie bez Ciebie, nie wiem, czy Ty też to czujesz. Coś w środku podpowiada mi, że jednak nie warto. Ale, możemy porozmawiać?
Przestanę Cię kochać tylko i wyłącznie wtedy, gdy wydam swoje ostatnie tchnienie, lecz i tak na zawsze zostaniesz w mojej pamięci, kochanie.
Jest jeden sposób by się stąd wydostać, jednak przypłacić trzeba życiem.
,,Jestem nim. Niewolnikiem własnego umysłu. Odkąd ON nauczył się mnie kontrolować, moje życie jest nie do zniesienia.”
— Wzywa cię twoja nowa rzeczywistość. Skończ z mazaniem się — powiedział na głos. Gdy otworzy ponownie oczy, nie można było z nich wyczytać już żadnych emocji.
Wypijmy za wszystkie wspomnienia, zaprzepaszczone pomysły, konwersacje, których nigdy nie przeprowadzimy oraz wiele innych ciążących nam spraw.
– Nie powinnaś tego dotykać bez mojej wyraźnej zgody – Mówi twardym głosem – To coś bardziej niebezpiecznego, niż może Ci się wydawać, złotko. – coraz bardziej zaczynam rozumieć w co się wpakowałam.
I te oczy. Piękne, duże oczy. Ciemne jak kawałki węgla, ale jednocześnie tyle w nich blasku.
„Niektórzy nie wierzą w życie po śmierci. Sądzą, że po tym jest jedynie pustką. Nicość i nic po za nią. Sądzą tak mimo nauki i potwierdzających to faktów. Jednak czy da się przeżyć własną śmierć?”
A Ty udajesz, że mnie nie znasz bo boisz się spojrzeć w moje oczy. Wiesz przecież, że ostatnim razem patrzyły w Ciebie zakochane.
Gdzie Yoongi zamawia swoją ulubioną Caramel Macchiato, a Taehyung nie cierpi pracy w kawiarni.





























