„Czyli ja… uciekłam od jednej rzeczywistości, a trafiłam do drugiej?”
Kolejne, z pozoru normalne, wakacje w Baśnioborze. Do czasu, gdy pogoda zaczyna wariować, a główny dom nawiedzają nieumarli. Czy rodzeństwo zdoła rozwiązać tę zagadkę? I co ma z tym wspólnego Ronodin?
Najpiękniejszym odgłosem życia jest cisza. Chociaż nie brzmi, choć jest niema, to ona krzyczy najgłośniej…
— Nie martw się, moja droga… Nasi kochani rodzice nas nie przyłapią, a jak przyłapią to powiem, że to ty się na mnie rzuciłaś — uśmiecha się łobuzersko Xander, bawiąc się kosmykiem moich włosów.
„Czasem każdy z nas potrzebuje pomocy. Pytanie tylko, czy jesteś na tyle silny, aby o nią poprosić.”
Bo kiedy duchy się budzą nikt nie może pozostać obojętny.
„A ja? Skieruję się do zamku. Tego kochanego. Prawdziwego. Zasiądę na tronie. Czyim? Zapytasz. Tego, którego budowałem w sobie. Kierowałem na dobrą stronę”
” — Chciałbym, byś dzięki temu mogła namalować to, czego naprawdę pragniesz. Stworzyła własny świat, w którym niczego ci nie zabraknie, gdzie możesz być naprawdę szczęśliwa…”
Padliśmy ofiarami przeznaczenia
Nothing united us, nothing connects us and nothing will connect us.
„Nadeszły mroczne czasy, więc przywykliśmy do ciemności, pomyślała. Ale jakim kosztem.”
— Tego właśnie chciałem, nie rozumiesz?! Odeszłaś, złamałaś mnie na milion sposobów, zostawiłaś, ale każdej nocy czekałem, aż zadzwonisz i powiesz, że to nieprawda, że mnie okłamali, bo tu jesteś!
„Danielle zaś, wzięła dłoń Émilie, białą, drobną rękawiczkę na nią wsuwając; a perełka, do delikatnego zakończenia przyszyta, w promieniach słońca błysnęła.”
Akademia miała schować mnie przed światem. Każda istota nadprzyrodzona mogła znaleźć tu swoje miejsce, a ja upragniony spokój. Wtedy pojawił się on. Był jak burza, która zmieniła cały mój świat.
Śniadanie jedzone w pośpiechu. Gorączkowe sprzątanie pokoju. Ciągłe wyglądanie przez okno. Coś ewidentnie się szykowało. Tylko co? Pewnie coś wielkiego.
Dokąd znalezienie małej kartki w książce z antykwariatu zaprowadzi Monikę? Odpowiedź na to pytanie zależy wyłącznie od Twoich wyborów!
Chłopiec klasnął w dłonie, a błękitne ściany nagle pociemniały. Białe obłoczki zastąpiły gwiazdy i planety, które wirowały wokół w odwiecznym tańcu.
Z czasem zrozumiałem, że kochając obie osoby w rzeczywistości nie kocham żadnej z nich…
Kto by pomyślał, że zderzenie się ze stertą bagaży na lotnisku, rozpocznie najpiękniejszą, ale i najboleśniejszą historię mojego życia.












































