” — Według legendy kiedy prawdziwie lojalny i odważny człowiek przybędzie nad ten staw, a potem go dotknie, światło rozbłyśnie się na wszystkie strony, ożywiając na nowo całe to miejsce.”
„Mijają księżyce, a ja nadal nie przestaję Cię szukać. Miłość, która rozkwitła wraz z płatkami wiśni, nareszcie może się spełnić.”
„Na pewno ją znasz, przypomnij sobie. Piękna, idealna, nieśmiała, wrażliwa… Pomaga ci w trudnych chwilach, w rozwijaniu twoich talentów, a czasem nawet przy odrabianiu prac domowych.”
Wyobraźcie sobie świat, który dzieli się na kolory, a każdy kolor ma określony charakter, status społeczny i umiejętności. To właśnie mój świat.
,,Wszyscy uważają naszą rodzinę za idealną, ale nikt nie widzi mojej głodzącej się siostry, brata który pod poduszką ma zakrwawioną żyletkę, ani mnie – której przez całe życie psychika sięgnęła dna.”
„— Gorzej być nie może, Gyehyeon… – warknął ciemnowłosy, rzucając telefonem o ścianę — Więc bądź proszę na tyle miły i się ode mnie odp******, zanim na dobre zniszczysz mi życie” Czyli historia strat.
„nie istnieje coś takiego jak pieprzony happy end, bo zakończenie jest takie samo – bo to życie”
„— Chcesz żeby skończyło się to dla ciebie dobrze? To radzę ci milczeć.”
„Mam na imię Hermiona Granger. Uczę, lub raczej uczyłam się w Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie.”
— Czas na rewanż. — wysyczała. — Szemrzący Wiatr pożałuje.
,,Cichy głos wołał o pomoc. Chciałam wyrwać się z więzów, które mnie pętały, aby biec na ratunek, jednak nie mogłam zebrać w sobie aż tak wiele siły.”
,,Nawet łzy feniksa nie pomogą, żeby zabić mój ból. Jestem zdana na jego łaskę, a on powoli wyniszcza mnie od środka.”
Teraz jej usta mrożą, szczypią, niczym dotyk śniegu w porannej drodze na uczelnię.
— Jeszcze przejmę Kwangyię, i ani ty, ani twoje pachołki z Aespa mnie nie powstrzymają… — syknęła Mamba i zamieniając się w węża, opuściła Eodum, pozostawiając Naevis jedynie ze swymi rozterkami.
Yelena sięgnęła powoli po lampkę wina i przysunęła ją do ust, mając nadzieję, że z czasem alkohol zmieni swój smak. ─ Co nie znaczy jednak, że pozwolę ci wypić całą butelkę wina samej.




























