~”Nigdy się nie poddawaj, dąż do swojego celu i pamiętaj – potknięcia się zdarzają nawet najlepszym”~
[…]Nadzieja we mnie mimo wszystko jeszcze była i tłumaczyłam sobie, że po prostu ktoś z policji to zgrał jako trop do kolejnej sprawy. Wtedy jednak rozległ się głos z nagrania: Dzień dobry, detektywi…
– Carmie, to ja… Usłyszałam jak pociąga nosem – Przepraszam, ja… ja nie chciałam naprawdę. Znowu zawaliłam, przepraszam Lori… – Carmie… nie przepraszaj.
Nikt nie sądził, że czarodziej porównywany do śmierci potrafi kochać. Jeszcze większym zaskoczeniem było to, że wybrał akurat mnie.
„Niektóre tajemnice lepiej pozostawić w lodowatej ciszy, ale czy wtedy nie pochłoną kolejnych ofiar?”
To nie jest tak, jak wy myślicie. Świat, który sobie wykreowaliście, nie jest prawdziwy. Ja też nie jestem prawdziwy, nie jestem taki, jakim chcecie, żebym był.
Luka Couffaine z reguły był typowym, grzecznym chłopcem, chętnym, by wszystkim pomóc. Ale nawet jego dobroć ma swoje granice.
,,Nikomu nic nie mów, przemilcz wszystko!/Lepiej cierpieć samemu, niż coś komuś powiedzieć na szybko/Ludziom nie wolno ufać, bywają zawodni/Jeśli im coś powiesz, to przez nich cię boli (…)”
Wśród starych domów, w cieniu drzew szumiących, mieszkał Alvin, o oczkach się wciąż śmiejących.
„Bo cóż może lepiej oddać wizerunek mojej przegniłej duszy przeżartej na wskroś przez ciemność, którą tak sobie umiłowałeś?”
,,Och, ile bym chciał jej wyznać. Ile rzeczy chciałbym jej powiedzieć – a każde słowo… będzie miało kształt łzy. Moje serce nadal drży, gdy o niej myślę.”
Miną lata, a Ty zapomnisz, jak wszyscy. Tylko ja, idiotycznie wierna, nadal będę wszystko pamiętać.
,,Ale byłam pewna, ja to po prostu wiedziałam, że on mnie nadal kocha i pamięta mnie. Tak jak ja jego…”























