nienawidzę twych łez. nienawidzę swych ran. nienawidzę nienawiści jaką darzysz siebie, chociaż to ja powinienem jej domem być.
Otaczała go ciemność. Przedzierał się przez niezgłębioną puszczę. Nagle oślepiło go światło księżyca i ujrzał przed sobą postać. Nie był sam, nie stąpał w ciemności. Było jasno. A ona stała tuż obok.
Gdybyśmy nie odnajdywali siebie, w pogoni za życiem, przegapili nasz przystanek i popłynęli z prądem dalej, czy to miałoby sens?
Nieważne jakbym chciała czy próbowała, moje życie tu się kończyło. Na tym jednym pałacu, na tym jednym skrawku ziemi, choć świat był setki razy większy.
o kobiecie, która najlepsze historie stworzyła nie nosząc wiktoriańskiej sukni. bo jej historia odległa jest stereotypom.
,,Przede mną góruje stadion Quidditcha. W mroku ledwo widzę jego kontury, ale wspomnienia są nadal bardzo wyraźne. Zbyt wyraźne i zbyt bolesne.”
moim celem nie jest wieczne życie, jest nim stworzenie czegoś, co będzie trwało wiecznie. tylko sztuka trwa wiecznie.
”Nie mógłby spojrzeć jeszcze raz w te piękne, zielone oczy, które tego wieczoru były przepełnione bólem, a to wszystko z winy zwykłego chłopca, który w oczach tej dziewczyny stawał się niezwykły…”
„Mężczyzna uśmiechnął się słabo na wspomnienie, a potem odłożył zdjęcie. Westchnął ciężko — chciałbym, by wszystko było jak dawniej.”
Dziewczyna z chytrym uśmiechem na twarzy, dręczyła swoją pociechę, śmiejąc się cicho. – A poprosić nie łaska? Siwy tylko dmuchnął pod nosem, dalej próbując dorwać pomarańczowe „zbawienie”.
„Usłyszeli nasz śmiech, a później odwzajemnili to radością i spojrzeli w naszą stronę. Nie widzieli nas. Ale czuli naszą obecność…”
„Miłość jest najwyższym sensem istnienia. Kocha się nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko. Kocha się za nic.” — Ks. Jan Twardowski
– Jeśli nie masz nikogo i nie możesz sobie sama poradzić, pozwól, że pomogę ci się pozbierać, Yumi.
A co gdyby istniała polska szkoła dla czarodziejów? A co jeśli zostałaby zaproszona na Turniej Trójmagiczny? A co dalej?
Czy to moja wyobraźnia, że szukamy tej miłości, choć ta miłość o tym nie wie? I tak, było już nie raz tak ze mną…



























