„Zaczęłam żałować, że nie jestem jednorożcem. W pewnym sensie to nie była moja wina, ale miałam wyrzuty sumienia.”
„Stał tam, trzymając wielki bukiet fioletowych goździków. Nie kto inny jak właśnie on.”
„Kiedyś nieobdarzony, słaby, bezużyteczny chłopak, który marzył by zostać bohaterem… Teraz potężny, niebezpieczny morderca z potężnym darem, który marzy o zemście na tych, co zniszczyli mu życie”
Nadszedł dzień przeprowadzki… Żal, litość czy może śmiech? Co mam teraz czuć?
„Z każdym naszym oddechem jesteśmy coraz bliżej raju. Nie śpiesz się, życie to nie maraton. Po prostu żyj, bo kiedyś po raz ostatni spojrzysz na świat z tej perspektywy.”
Ale doszłam do wniosku, że życie jest za krótkie, by się tym przejmować. Musiałam chociaż podjąć próbę naprawienia swoich błędów, zanim… będzie za późno.
„— Niektórzy mówią, że gdy wrzucisz monetę do studni to już nigdy więcej jej nie odzyskasz. — powiedział brunet.— Jestem Kim Taehyung, miło Cię poznać.”
Nigdy nie znałeś prawdziwej mnie. Przed oczami miałem wykreowany przeze mnie wizerunek silnej kobiety, która nie zna łez. Teraz dlatego zapewne nie podejrzewasz, że już cały dzień wypłakuję się.
„Dwie dorosłe kobiety płakały jak dzieci. Po paru chwilach były prawie całe mokre, od deszczu, a przede wszystkim od łez.”
„Nie spodziewałem się, że odezwiesz się do mnie choćby słowem…” Czyli opowieść o licealnej miłości sprzed lat i pocałunkach, które odmieniły losy nie jednej powieści.
„Co z tego, że tak wiele ludzi mnie zraniło, czy zdradziło? Co z tego, że nie mam już nikogo bliskiego? Przecież jestem normalną dziewczyną, która ma też swoje problemy i marzenia.”
Dobrze wiesz, że szczęście nawet z bólu się rodzi. Proszę więc daj mi szansę, by to co boli ciebie — przerodziło się w tony szczęścia. Daj mi choćby jedną szansę. Daj mi stać się częścią twego świata.
” — Gdy światła gasną, czuję się osamotniony. Stoję przed tłumem ludzi nie wiedząc nawet, co mam im powiedzieć. Bywają dni, kiedy wcale się nie odzywam.”
To miała być miłość na lata, a była tylko na lato. Ale konsekwencje ponieśli oboje. Byli twórcami własnej, codziennej tragedii.




























