,,– Możecie się rozejść. Tygrysia Łapo, zakop te kości poza obozem.”
Gdy w przestępczym mieście, gdzie kłamstwa są oficjalnym językiem dyplomacji, to co niemożliwe lub zabronione staje się normą.
Modliłam się codziennie, by nie spojrzeć ci w twarz, teraz jesteś bezsilny, straciłeś kolce.
„Do tej pory ten dzień był taki sam jak wszystkie pozostałe. Różniło go od nich tylko jedno, na co zwróciłam uwagę dopiero teraz […]”
„— Dla człowieka, jak ty nie ma już ratunku (…) Ale ja nie chcę się stać takim potworem, jakimi wy jesteście!”
„Przejechał dłonią po tych swoich włosach w kolorze tchórzofretek, a ona nie była już pewna, co do niego czuje.”
„— Starając się odtrącić przeznaczenie, po prostu biegniesz pod wiatr, czyli nic nie zdołasz zdziałać —”
I tak dwie dziewczyny uciekły z Imperium Pożogi. Wśród Oddziałów Sekwoii miało czekać na nie nowe życie…
„Zawsze przy innych udawał, że wszystko jest dobrze. Że nic się nie dzieje. Wątpił, żeby kogokolwiek obchodziło to, jak się czuje.”
„Całe życie tonęłam w kłamstwach, oszukanych przepowiedniach i zmyślonych przeznaczenia. Teraz, gdy znam już prawdę, zemszczę się na nich wszystkich i udowodnię, że nie tylko ja noszę blizny kłamstw.”
Życie to droga pełna wyborów, porażek i zwycięstw, ale co zrobić, jeśli wszystko skomplikuje jeden z wyborów…
„To coś mogło po prostu być zawsze, od najstarszych dziejów.”
—Odpalił powłóczyste— nastrój chwili popsuł Rogacz, który nagle pojawił się w pokoju.
,,- A więc Park Yejin? – spytał, spuszczając wzrok na kartkę papieru, którą trzymał w dłoni, po czym uśmiechnął się pod nosem. – Powiedz, jak się tu znalazłaś?” Graphic by @Yizoo
„Chciałbym do nich dołączyć, ale po prostu nie mogę… moje serce jest… nie w Klanie… prawda?”
’A w centrum tego wszystkiego znajdował się chłopiec o przenikliwych ciemnobrązowych oczach, uśmiechający się do niej, jakby znał sekret, którego ona nie znała.’


















































