,,Ale byłam pewna, ja to po prostu wiedziałam, że on mnie nadal kocha i pamięta mnie. Tak jak ja jego…”
„W zimowym oddechu kryje się melodia, której nie usłyszysz, jeśli nie zatrzymasz się, by poczuć, jak świat śpiewa w ciszy.”
– Hyunjin, nie zapominaj, że jesteśmy tutaj dla siebie nawzajem. Jeśli kiedykolwiek poczujesz, że zaczynasz się rozpływać, jak ten śnieg, pamiętaj, że zawsze możesz na nas liczyć.
– Zawsze będziemy przy tobie. – odparł Jungwon. Śnieg, święta, scena nic tego nie zmieni.
Pazury połyskiwały, niczym kryształy w głębi najciemniejszych pieczar. W oczach — mimo, iż przeważnie jarzyły się dumą i powagą — w tej chwili dostrzec można było strach i rozpacz.
Po chwili sapanie ucichło, a zawinięta w kłębek kulka przestała unosić się w górę i w dół. Jedynie wiatr poruszał cicho przemoczonym od deszczu futrem…
[…] Ale czy on mnie tak naprawdę kocha? Czy kiedy nie widzę chodzi z innymi kobietami, na przykład z moją najlepszą przyjaciółką? Muszę się tego dowiedzieć, bo jak nie, będzie za późno […]
Luka Couffaine z reguły był typowym, grzecznym chłopcem, chętnym, by wszystkim pomóc. Ale nawet jego dobroć ma swoje granice.
Kiedy milion lat spędzasz sam w ciemności, nie dziw się, gdy w końcu nie wytrzymasz i poczujesz się zbłąkany w swoim umyśle.
Gdy dotarłem do magicznego źródła energii, usłyszałem szelest w krzakach. Schowały się w nich gnomy z sztyletami. Nie miałem się czym bronić…
,,Lecz gdy dwa roki Chodziła na zbiórki Harcerskie życie Przeszyła tragedia”
Im bardziej zranisz czyjeś serce, tym więcej uczuć się z niego wylewa, bo serce jest jak słoik z wodą, im więcej dziur zrobisz, tym więcej wylewa się wody…
Na wzgórzu piernikowego miasta, mieszkała starsza pani. Nazywano ją Panią Mikołajową. Na codzień normalna, ale gdy przychodziły święta w jej domu zawsze działy się cuda.





























