Młoda śledcza trafia na sprawę, która wciąga ją w sieć manipulacji wysoko postawionych osób. Gdy zaczyna dociekać prawdy, całe miasto, zdaje się obrócić przeciw niej. 《+18》
Golden hours never last, yet they define us — echoes of warmth in a fleeting world.
Nikogo nigdy nie zapraszała do swojego domu, a tym bardziej nie wpuszczała ludzi bez zapowiedzi. Z jednym wyjątkiem.
[…] Ostry, chaotyczny, jakby niebo samo nie mogło zdecydować, czy chce się wypłakać, czy zrobić z miasta jedną wielką rzekę. […]
Powietrze drży Twoim imieniem, wypowiedzianym za późno, a moje dłonie nadal szukają Twojej dłoni, której nie zdążyłem złapać.
I wtedy zrozumiałem, że to nie on był upadły. To ja. Tylko że przy nim – po raz pierwszy – upadek nie wydawał się taki zły.
Każdy płatek śniegu jest inny i wyjątkowy. Każdy znajdzie w swym życiu osobę, która będzie jak taki płatek śniegu.
„Znów zapomniałam, jak działałby świat, gdyby dla mnie był czymś innym, niż pustą obietnicą, że kiedyś się poszukamy. Inaczej: świat się dalej kręci, a ja się kręcę wokół mojego świata.”
Valerie Alvarez została zamordowana, a jej najcenniejsza bransoletka zaginęła. Komisarz Perpetua Bennett rusza więc do akcji, zagłębiając się powoli w sprawę Avatara. {+18}
– Witaj Jeżynowa Łapo w Mrocznej Puszczy, jestem Porzeczkowa Krew, nauczę Cię jak się zemścić.
Hadwintown, to spokojne miasteczko, którym wstrzasnęły dwie, tragiczne śmierci. Na swoje życie targnęli się nauczyciel i czarodziej. Ich sprawy dostała Jillian-młoda, przeniesiona dopiero policjantka.
„Z popiołów przeszłości wyłoni się kociak o sercu niezłomnym. Ten, kto nosi krew sprawiedliwości, stanie twarzą w twarz ze zdradą, zanim nadejdzie świt.”
Wyglądało jak cień… mój cień. – K-k-kim ty jesteś? – zapytałam. – Jestem tobą – odrzekł lodowaty głos
– Nazwałam tego Kiełek. – Powiedziała przygarniając jednego z nich do siebie.
„Poczuła, że traci grunt pod nogami. Zaczął wirować obraz przed jej oczami. Przez moment nic nie widziała. Upadła i zamknęła oczy, a przez następne chwile widziała tylko pustkę i ciemność…”
„Z popiołów przeszłości wyłoni się kociak o sercu niezłomnym. Ten, kto nosi krew sprawiedliwości, stanie twarzą w twarz ze zdradą, zanim nadejdzie świt.”
Po jakimś czasie gorący napój się skończył. To było jak powrót do rzeczywistości. Ponownie spojrzałem w telefon — tym razem bez większych nadziei. Oczywiście nic tam nie było.
To dziwne, jak ludzie potrafią się zmieniać. Jak w tak krótkim czasie potrafią dorosnąć… Nie wierzysz? To posłuchaj pewnej historii.


























