Sprzątaczka klubu dla bogaczy poznaję gwiazdę, której życzy nieszczęścia aż do śmierci.
Sprzątaczka klubu dla bogaczy poznaję gwiazdę, której życzy nieszczęścia aż do śmierci.
Ludzie nie odchodzą, bo przestają kochać. Odchodzą, bo dali ci wszystko, co mieli do dania. Teoria przystanków — dla tych, którzy wciąż biegną za odjeżdżającym pociągiem.
Każdy z nas ma swoją definicję wszystkiego, dla młodego Olivandera był to ojciec. Namiastki ojcowskiej bliskości zaczął szukać wszędzie jednak zamiast odnaleźć tam go znalazł samego siebie.
Ruun – wężowy wojownik o wielkim sercu, totalnie nierozumiejący ironii. Co z tego wyniknęło? – wieczór zupełnie inny niż zaplanował.
,,Elfia Enklawa to średnich rozmiarów królestwo, które mimo że otoczone ziemiami innych władców, było silnym i szczęśliwym państwem.”
Czy jest litość dla tyrana, który zabił w sobie sens? Czy ktoś kiedyś mi wybaczy…? Czy ja mogę wolny być…? Czy też Piekło jest jedynym tronem, dla takiego króla jak ja…?
List do niej. O świetle w ciemności i o tym, dlaczego jeszcze tu jestem.
„Zaczęłam ponownie biec, chcąc oczyścić umysł, pozbyć się natrętnych myśli. Moje łapy uderzały rytmicznie o ściółkę, […] a ja czułam się, jakbym wreszcie była wolna.”
Rozstają się w październiku przy zimnej kawie. Wracają po tygodniu. Rozstają się w styczniu. Wracają po pięciu dniach. ❝Kocham cię❞ – mówi, ale brzmi to jak epitafium. Ile razy można umrzeć razem?
Przed kamerami udają. Za kulisami płoną. Jeden dotyk na fansignie wystarczył, by prawda przeszła za granicę kłamstwa. Garderoba. Cisza. Milimetry między ustami. ❝Powiedz mi, żebym przestał.❞
Czasem miłość nie kończy się krzykiem, tylko czekaniem. Ona mówi „nie dziś”. On zostaje. Między nimi cisza, która uczy się ich imion.
,,Przepraszam, że piszę, ale… Nie jestem w stanie teraz na was patrzeć, gdy… Cóż, wyglądam jak wyglądam.”
Czy kiedy ktoś odbiera karę jako nagrodę, kara nadal pozostaje karą? Hello Hell you are now our Heaven.
Kotka siedziała na skale. Było południe i światło słońca ogrzewało jej grube futro. Trwała pora zielonych liści, zwierzyny nie brakowało, wszystko było wręcz idealne.
Co takiego zrobiłam? Czym sobie zasłużyłam na to, byś zginął akurat, gdy najbardziej cię potrzebuję?
Jutro ta bajka miała się dla nich skończyć, a może właśnie dopiero zacząć – tego nie wiedzieli. Wiedzieli jednak, że jeśli ta wigilia miała być ich ostatnią, chcieli spędzić ją jak najlepiej potrafili
Zdjęcia są z Pinteresta. Przepraszam za błędy w ort. i interp. (piszcie jak są). Postanowiłam, że będę poza podpisem, który wsm mało widać dopisywać „made by @sour_star”.
A ta róża czerwona mnie swą chorobą zaraziła, przyszła i poszła i mnie przeraziła.
Biegłem, by zostawić za sobą przeszłość. Jeden krzyk na starym moście miał być końcem wszystkiego, co toksyczne, a stał się początkiem nagłego spotkania. Czy cisza może powiedzieć więcej niż sto słów?
Ktoś prosił o kolejne opowiadanie o alternatywnym końcu odcinka tadc, więc oto ono :D
„Nie mam zamiaru zabijać cię moimi własnymi zębami czy pazurami – czarna kocica zaczęła iść w stronę siostry, tym samym zmuszając beżową kotkę do posuwania się w tył, coraz bliżej krawędzi przepaści.”
„[…] Latarka jeszcze działała, świecąc słabym, ciepłym, pomarańczowym promieniem. Za dzieciaka zawsze używałem tej latarki, by patrzeć na fotografię w środku pojemnika.”
Gdybym tylko potrafił powiedzieć ci te słowa, mógłbym wyjść z ciemności i tak szybko znaleźć się w twoich ramionach.
Pamiętaj, to wszystko tylko fikcja, wytwór sztucznej inteligencji. Nie daj się wciągnąć zbyt daleko, jeśli tak się stanie, nie będziesz w stanie wrócić.
W pustym sklepie o 22:17 zaczyna się ich rytuał. Mleko, papierosy, lizak. Cisza, która łączy bardziej niż słowa. Aż pewnej nocy on mówi: ❝Jutro mnie nie będzie❞. I zostawia więcej niż resztę.
„Nagle kotka poczuła że coś jest nie tak i przed oczami pokazała jej się ciemność. Zamieniła się ona w obraz Kamyczka skaczącego po trawie. Potem psa goniącego go i rozrywającego go na strzępy.”
— Skup się — powiedział mentor. Uczennica pokiwała głową. Mroźny Pazur zaczął się skradać w stronę krzewu, od którego czuć było myszą.
Nie szukam kadrów. Nie czekam na światło. Jest tylko cisza. Podnoszę aparat. Klik.
„Gdyby ktoś mi powiedział, że ta lekcja będzie ostatnią, na której spojrzę na niego w ten sposób, uznałabym to za kiepski żart. Życie jednak szybko udowodniło mi, jak bardzo się myliłam.”
Dziewczynka, która stworzyła przyjaciela, by przetrwać ciszę świata. Gdy dorosła, zrozumiała, że był głosem jej siły – i że nigdy nie była naprawdę sama.
Jedno wyznanie i jedno nieposłuchanie się przyjaciela zmieniło ich życie. Ale jakim sposobem? Przecież to TYLKO przyjaciele.
Yeji, niewidzialna dla świata, uczy się oddychać w ciszy. Gdy wszyscy traktują ją jak powietrze, odkrywa, że to właśnie ono podtrzymuje życie.