Amadrya Newton to egzekutorka nigeryjskich zbirów. Gdy wróciła do MapleWood, nie spodziewała się tak szybiego powrotu do pracy. Zwłoki jelenia – to byłby dobry żart, gdyby nie kryły za sobą zbrodni.
Valerie Alvarez została zamordowana, a jej najcenniejsza bransoletka zaginęła. Komisarz Perpetua Bennett rusza więc do akcji, zagłębiając się powoli w sprawę Avatara. {+18}
– Witaj Jeżynowa Łapo w Mrocznej Puszczy, jestem Porzeczkowa Krew, nauczę Cię jak się zemścić.
Wystarczył jeden dzień, aby jej życie całkowicie się zmieniło… Śmierć, kontrolowanie przez własnego ojca, mafia, utrata miłości, zaufania, pytania bez odpowiedzi i dziewczyna chcąca poznać prawdę…
To czego będziecie się tu uczyć jest nieistotne. Te wszystkie muzy, cała magia. Jest jednak coś co musicie pamiętać: Życie ma się tylko jedno! Trzeba je przeżyć jak należy. To jest cała sztuka.
[…] Ostry, chaotyczny, jakby niebo samo nie mogło zdecydować, czy chce się wypłakać, czy zrobić z miasta jedną wielką rzekę. […]
Powietrze drży Twoim imieniem, wypowiedzianym za późno, a moje dłonie nadal szukają Twojej dłoni, której nie zdążyłem złapać.
I wtedy zrozumiałem, że to nie on był upadły. To ja. Tylko że przy nim – po raz pierwszy – upadek nie wydawał się taki zły.
Młoda śledcza trafia na sprawę, która wciąga ją w sieć manipulacji wysoko postawionych osób. Gdy zaczyna dociekać prawdy, całe miasto, zdaje się obrócić przeciw niej. 《+18》
Golden hours never last, yet they define us — echoes of warmth in a fleeting world.
„ale wtedy, przypomniałam sobie, kim jestem. i wtedy wszystko się zmieniło.”
Hadwintown, to spokojne miasteczko, którym wstrzasnęły dwie, tragiczne śmierci. Na swoje życie targnęli się nauczyciel i czarodziej. Ich sprawy dostała Jillian-młoda, przeniesiona dopiero policjantka.
Nikogo nigdy nie zapraszała do swojego domu, a tym bardziej nie wpuszczała ludzi bez zapowiedzi. Z jednym wyjątkiem.
„Z popiołów przeszłości wyłoni się kociak o sercu niezłomnym. Ten, kto nosi krew sprawiedliwości, stanie twarzą w twarz ze zdradą, zanim nadejdzie świt.”
Wyglądało jak cień… mój cień. – K-k-kim ty jesteś? – zapytałam. – Jestem tobą – odrzekł lodowaty głos
– Nazwałam tego Kiełek. – Powiedziała przygarniając jednego z nich do siebie.
„Poczuła, że traci grunt pod nogami. Zaczął wirować obraz przed jej oczami. Przez moment nic nie widziała. Upadła i zamknęła oczy, a przez następne chwile widziała tylko pustkę i ciemność…”
„Z popiołów przeszłości wyłoni się kociak o sercu niezłomnym. Ten, kto nosi krew sprawiedliwości, stanie twarzą w twarz ze zdradą, zanim nadejdzie świt.”








































