„Człowiek przygląda się innym, aby móc się dostosować. To jeden z największych błędów, które człowiek popełnia.”
Straciłem moją małą ślicznotkę z obsesją na punkcie swoich pięknych, rudych włosów. A to wszystko przez jedną, niewinną butelkę i trochę whiskey…
Nieustające bitwy w lasach Narnii i coraz więcej złych mocy. Szczególnie niebezpieczna jest jedna, która przemienia lojalnych narnijczyków w krwiożercze bestie. Tajemnica owiana mrokiem rośnie…
Bóg kłamstw pokonując mścicieli przejął władzę na Ziemi. Pozbawieni obrońców mieszkańcy stali się jego niewolnikami, teraz jego celem stała się młoda mieszkanka Stark Tower.
Wydoroślał i stał się jeszcze przystojniejszy. Jego ramiona były teraz bardziej rozbudowane i męskie. Nie przypominał już tamtego, którego zapamiętałam…
W jego pamięci zapadł obraz chwil spędzonych z piękną dziewczyną i pierwszy pocałunek w szafirowym blasku księżyca w letnią noc.
Zamknęli mnie w domu szaleńca. Nie mogę się stąd wydostać. Uciekłbym przez okno, ale jest otwarte. Wyszedłbym przez drzwi, ale mam klucze. Muszę tu zostać. Boję się tylko, że ten wariat wróci.
Eddie na wiele sekretów. Młody Anderson nie chce, aby jego mama dowiedziała się o jednym z nich.
To już dzisiaj. […] To właśnie teraz twój los się odmieni. To ten dzień, w którym twoje życie wreszcie przestanie być czarno-białe i nabierze kolorów…
– Wróci, ale nie pozwolę mu odebrać mi ciebie. Nigdy więcej. – warknął na wspomnienia Steve. Te słowa stały się dla mnie krzepiące.



















































