A jednak — w płomieniach Troi to jej oczy były najczystsze, bo znała kres i mimo to patrzyła.

Czasem, gdy spada gwiazda, to tylko kropla z jego tęsknoty, spóźniona łza za ziemią.
A jeśli kiedyś zapyta mnie, kim może być, powiem jej: „Kimkolwiek zechcesz, bo już teraz jesteś aniołem.”
Bo w świecie, w którym wszyscy udają, że chodzi o miłość do koni – ja wiedziałem, że chodzi o władzę.
Straciłeś wszystko — Bo bóg zakochał się w tobie, Bo zostałeś pobłogosławiony przez Afrodytę, I zapłaciłeś za to najwyższą cenę.
Bogowie są wśród nas, a nie potrafią przetrwać. Dlaczego więc ja miałbym potrafić?
Z dala ode mnie jesteś bezpieczny od wszystkich edypowych żądz, a twoje sny, mój Telemachu, są czyste…
tak bardzo, że gotowi są wyprawić tysiąc okrętów w imię swego błędnego honoru — a potem obarczyć winą jej imię.
Ikar spadł, tak, lecz było jasne, że to nie miało dla niego znaczenia, bo zanim spadł, Ikar latał.
Cały pokład pokryty był krwią, ale nie na tym skupił się jego wzrok. Zrobił kilka kroków i pochylił się, ponosząc ciężki miecz, który do niedawna dzierżył jego przyjaciel.









































.Salvatore.