Jesteś zwykłym idiotą, który wrobił mnie w miłość. Ciekawe kto będzie następnym…
Wśród oparów i mgieł z wolna się snujących, możesz nie dostrzec zdarzeń nadchodzących. Któż może wiedzieć, jak to się zakończy?
Ten cały, spędzony z tobą czas, był dla mnie czymś wspaniałym. Teraz wiem jednak, że nie jesteś nikim więcej niż najzwyklejszym w świecie kłamcą.
„— Jesteś przeklęta, Siedem. A dla przeklętych nie mamy tu miejsca…”
Wcześniej nie wiedziałem jak bardzo nie chcę usłyszeć dźwięku łamanego serca.. choć nigdy bym nie przypuszczał, że kiedyś spotka mnie wątpliwy zaszczyt jego brzmienia.
— Każdy ma jakieś wady… – wyszeptał chłopak, poprawiając swoje ciemne włosy — Niektórzy jednak mają ich tak wiele, że do końca życia muszą ukrywać się przed ludzkim spojrzeniem – dodał po chwili.
„Początkowo myślałam, że życie w tym miejscu będzie moim największym koszmarem.”
„Od chwili gdy ujrzałem cię po raz pierwszy, wiedziałem że to miłość. Musiałem jedynie to sobie uświadomić.”
Bądź ostrożny, jeżeli chodzi o miłość. Trudno będzie Ci się odkochać, ja to wiem. Utracone zaufanie, złamane serce… puste obietnice znikną, ja o tym wiem. A teraz idź i zapamiętaj moją radę…
Świat został ogarnięty przez wirus. Jak potoczy się Twoja historia?
— Nie jestem mafią, chyba nie wierzysz w to co mówią inni? — zapytałam.
Muszę z tobą porozmawiać, a jednak nie mogę. Nie mogę tego zrobić tak jak chce. Ale jak to mówią, „Zakazany owoc smakuje najlepiej”.
,,Przez cały ten czas wiele osób mówiło mi, że na ”szczęście” trzeba sobie zasłużyć.”
Bo serce trzeba zrozumieć i iść za nim od razu jak usłyszy się jego głos, zanim będzie za późno.
„Niesamowite, prawda? Stoimy po przeciwnych stronach w czasie smoczej apokalipsy, ale jakimś cudem nie zniszczyło to naszej przyjaźni”
niech wypłyną ze mnie wszystkie łzy, niech wypłynie ze mnie cała woda, niech się odwodnię, niech umrę







































