Nigdy nie było aż tak źle. Cień jest wszędzie, otacza nas, pochłania. Uwięzieni w pętli kłamstw, miotamy się między światem i mrokiem, a w powietrzu unosi się ciężki, metaliczny zapach krwi. {+18}
„(…) — jeśli coś pójdzie nie tak, nie ważne co, wykonaj ten swój plan. Przekonaj Przywoływaczkę, aby była po naszej… Twojej stronie i pomogła ci pokonać tego cholernego Zmrocza.”
Lista kotów występujących w opowiadaniu ,,Thistlecloud’s history”.
Jenny Routledge była dosłowną definicją carpe diem. Żyła pełnią życia wraz ze swoim bratem bliźniakiem oraz ich paczką przyjaciół. Bynajmniej do momentu kiedy nie znaleźli zatopionej łodzi.
Gdy przystanął nad ciałem Żwawej Burzy poczuł się tak bezradnie, iż łzy spłynęły jak strumień z jego oczu. Nikt nie mógł zrozumieć jego bólu. Jednak w głębi duszy wierzył, że słońce wzejdzie.
— Tu nie chodzi o nas, ani o klany — wyszeptała Zjeżony Bluszcz — tylko o nasze moce!
,,— To nie jest dobry czas Eddie. Błagam Cię, zrób to kiedy indziej nie teraz. Nie teraz! Eddie? Eddie, słyszysz mnie?”
— Mamo…? […] Dziś jest rocznica twojej śmierci. Tęsknię za tobą, wiesz?
„— Wierzę ci. Tylko — spuściła wzrok — zbyt wiele dziwnych tajemnic.”
— Jesteście tego pewne? — zapytał. — Możecie nie dać rady albo opaść z sił zbyt szybko. Siostry popatrzyły na niego zdziwione. — Że MY nie damy rady?
„No na co się patrzysz?” Osoba miała w ręku nieznaną mi broń. Przestraszyłam się. Zamknęłam oczy i biegłam przed siebie, ponieważ robię tak gdy się boję. Gdy otworzyłam oczy. ─ To o 15-letniej Chaewon
Czy jestem aż taka niepotrzebna? Czuję, że w ogóle tu nie pasuję! Skoro tak mam, to może nie powinnam istnieć!



































