Nienawiść do samej siebie było jedynym uczuciem, które szczerze czuła.
„(…) Leczyłam pobratymców jak dawniej. Wszystko było jak dawniej. Wreszcie czułam, że widzę na oczy. Byłam ślepa tyle czasu. Ale już nigdy więcej nie będę taka głupia. Nigdy więcej im nie zaufam.”
Nie! – Krzyknął, lecz wiedział, że już nic nie zrobi. – Nie zostawiaj mnie samego!
I was sure that you won’t love me ’cause we we’re friends! Cara mia, my heart was broken when I was thinking you’ll never be mine again… And now you just tell me that you love me? Dammit…
Oczy mojego wroga błyszczały i zbierała się w nich szkarłatna krew. Krew potężnego wojownika. Krew okrutnego mordercy. Krew, w której płynęły geny klanu Cienia…
„Jego oczy były szare, zimne i pełne czegoś, co znała aż za dobrze. Strachu…”
Zamknąłem ponownie oczy, by dać się nieść temu uczuciu, nie przestając śpiewać. Wtedy, po raz pierwszy od lat poczułem się spełniony.
Davis stara się wrócić do normalności po wydarzeniach z przeszłości, nie wiedząc, że to co stało się wcześniej wcale nie da mu spokoju.
Cisza jest dla mnie jednocześnie karą i zbawieniem. W powietrzu unosi się dużo niedopowiedzeń, a ja nie mogę się odezwać. Czuję się jak zamknięta w klatce, którą sama zamknęłam.
Czasami ciężko jest się pogodzić z faktem, że najsilniejszą osobą może być również ta, która właśnie zniknęła. Ale czy na pewno…?
60 Igrzyska Głodowe. Merediht Blackwell, 17-latka z Dystryktu 8 zostaje wylosowana na trybutkę. Jak potoczą się jej losy? Czy uda jej się przeżyć?
Pod drzwiami Anne Sanderson pojawia się wyjątkowy gość, który się nie przedstawia, tylko podaje jej jeden przedmiot, fotografię. Kim on może być? I co z tego wyniknie?
Spojrzał na mnie uważnie, jakby chciał się upewnić, że naprawdę tego się boję. – Nigdy o tobie nie zapomnę, Lilian. Jesteś moją najlepszą przyjaciółką.
„Każda rzecz ma w sobie dobro, tylko czasami my go nie widzimy. Jeżeli popatrzysz głębiej, dostrzeżesz światło”
„Dzień po dniu, tak samo gorzki, przepełniony rozpaczą… Nie mogę uwolnić się od czarnych myśli, które nawiedzają mnie każdej nocy…”
„Nie, nie, przyjacielu. Nikt z was nie wie, dlaczego tu jest. Pozwalamy wam zapomnieć o waszych grzechach. To dla was jedyna należna łaska.”



































