Mimo bycia jego marionetką, ona mu wybaczyła i teraz gdy odeszła jedyna osoba, która o niej wiedziała dla świata zostanie na zawsze nieznana.
„Wszędzie były powyrywane kłębki sierści i plamy krwi. Wzrok Srebrnej Łapy przykuła puchata kupka futra. Podbiegł do niej.”
Miejsce na pozór spokojne i ciche, ale właśnie tutaj najgłośniej wybrzmiewają echa przeszłości. Przeszłości, z którą trzeba się zmierzyć.
Ten świat na pierwszy rzut oka wygląda cudownie. Całkiem jak lustrzane odbicie tego, w którym żyję.
Witaj w moim świecie. Witaj w moim domu. Witaj w mojej oazie spokoju. Witaj w kraju dobroci i szczęścia. Witaj w magicznej krainie. Witaj w Narnii.
I chyba w środku nadal marzę, niczym ta mała dziewczynka którą kiedyś byłam, że pojawi się ktoś kto pomoże mi ułożyć siebie na nowo. O ile już nie jest za późno.
„Gdy nagle zauważyłam, że podjechał w naszą stronę czarny wan. Wyszła z niego grupka mężczyzn. Natychmiastowo się wystraszyłyśmy. Próbowałyśmy uciekać, jednak oni byli szybsi od nas.”
— Zostań na tym świecie dla mnie… Brunetka wbiła wzrok w jego spokojną, śpiącą twarz. Był tak delikatny i uroczy, gdy spał, jednak w tym momencie dziewczyna błagała w duchu, by ten się obudził.
Nadchodzi mrok. Obcy z cienia momentalnie może stać się wrogiem jak i sprzymierzeńcem.
Teraz leżymy razem na kanapie w naszym mieszkaniu i patrzymy w swoje oczy. Iskrzą tak samo jak zaiskrzyły przy naszym pierwszym spotkaniu. Kiedyś nie wierzyłaś, że to nie miłość pod zasięgi.
Rohr Sedical żyje w królestwie gdzie magia zniknęła kilka lat temu. Król do dzisiaj morduje ludzi związanych z magią. Ale co zrobi kiedy okaże się, że jest jednym z nielicznych nieśmiertelnych Fae?
,, I w tym momencie zdaję sobie sprawę z tego, że może samotność jest mi pisana. Może nieszczęście jest moim przeznaczeniem od którego nie zdołam już uciec?”
Rok po tragicznych wydarzeniach dziewiątka przyjaciół powraca do Blackwod Pines, by uczcić pamięć o zaginionych. Nie wiedzą, że powracając tam skazują się na straszny los.
Ucieczka to powieść o dziewczynie, która próbuje uciec przed swoim życiem, nie wie jeszcze tylko gdzie…
Czy istnieje jakikolwiek sens w ukrywaniu swojej natury pod toną niezdobiącego makijażu? […]
Dwutygodniowe wyjazdy do Bel Air stały się już wakacyjną tradycją. Jednak ta podróż była najbardziej wyjątkową ze wszystkich.
Krew naszych przodków rozlała się na tę ziemię… i choć to może zabrzmieć niedorzecznie – anioły są wokół nas. Ich krew pozostawiła po sobie ślad… by uratować galaktykę przed ogromną zagładą.
Wieczne życie… Marzenie każdego. Lecz ja tak nie uważam. Móc żyć wiecznie to przekleństwo. Jednak nigdy nie spodziewałam się, że sprawy przybiorą taki obrót […]
Nie był moim pierwszym. Nie wpadł mi w oko od razu. Nie wszystkie jego żarty były zabawne i czasem ciężko było z nim wytrzymać. Bywał marudny i całkowicie nieidealny, ale tak bardzo go kochałam.



































