—Wrócę, obiecuję —powiedział, całując ją w czoło. —To są tylko słowa… —westchnęła. —Co masz na myśli? —chłopak spojrzał na ukochaną. —Nie obiecuj czegoś, czego nie możesz dotrzymać, James…
Zło zawsze jest złem, ale czy w tym przypadku będzie tak samo?
Voldemort poszukuje pewnej broni. Broni, która miałaby nieograniczone moce – wyjaśnił niemrawo, wwiercając się wzrokiem w swoje buty, pobrudzone już ziemią – Dopóki jej nie znajdzie, nie zaatakuje…
„Dopiero teraz zrozumiałam jak istotną rolę dotyk pełni w życiu. Zwykle to on załatwia to czego nie jesteśmy w stanie opisać słowami”
W świecie nic nigdy nie jest zero jedynkowe, zawsze jest coś pomiędzy. Tak samo między światem przyziemnym a krainami niebios, stoi magia. Inny wymiar, do którego portal otwiera się tylko w pełnie.
Finn i Jake jak zawsze nie próżnowali i zajmowali się sprawami najwyższej wagi. Ratowali świat i królewny. Tym jednak razem przyszło im ratować kogoś niezwykłego.
— Pozwolisz? — spytał Harry. Odpowiedziała milczeniem, które najwyraźniej uznał za potwierdzenie. Podszedł do niej, pochylił się i delikatnie cmoknął różowe usta.
” — Przez te wszystkie lata dawałem z siebie wszystko w nadziei, że w końcu nadejdzie ten dzień… dzień, w którym wreszcie wszystko nabierze sensu.”
„Amor” • „Miłość” • Czy to aż tak ważne? Po co nam to? Teraz mnie już nie ma. A to wszystko Twoja wina!
pozbierać jest się dziesięć razy trudniej, niż rozsypać
MY to tylko widmo przeszłości, które równie dobrze mogło nie istnieć. byłam zbyt ślepa lub zbyt głupia, by wierzyć wciąż w to nasze MY.
„— Jestem opancerzonym, ale moje serce nie jest utwardzone. Potrafię kochać Youko […]”
Regulus wciąż pozostawał dla mnie zagadką, ale już nie próbowałam jej rozwiązać. Wiedziałam iż w końcu elementy same ułożą się w całość.
Blisko, daleko, gdziekolwiek jesteś, w moim sercu będziesz zawsze, a moje serce będzie trwać i czekać.
Świat The Amazing Spider-Man. Wręcz cudowny, filmowy odpowiednik komiksów jednak tylko do czasu gdy do historii nie wstępuję pewna nowa bohaterka. Jednak czy jest ona stąd?
,,- Aha – skinęła głową, odgarniając ciemne kosmyki z twarzy. Zwróciła twarz w jej stronę, a na usta wpłynął jej łobuzerski uśmiech. – Mam w planach pocałować Wyrocznię Delficką.”
,,Droga była śliska od rosy, a po mojej stronie była tylko niska barierka. Czułam, że powinnam zwolnić, ale strach przed więzieniem za zamordowanie dziecka był większy.”















































