❝Nie wiem, czy to zauważyłeś, ale chwilę przed wyznaniem, że ma tutaj wszystko, co kocha, zerknęła na ciebie.❞
Lucy Potter podejmuje się wyzwania, aby zeswatać swojego brata Jamesa Pottera ze swoją przyjaciółką Lily Evans. Pomagać jej będzie Remus Lupin przyjaciel jej brata, jak i jej. Może sama spotka miłość?
❝Nie mógł oderwać od niej oczu, a jej obecność sprawiała, że serce waliło mu jak oszalałe.❞
(…) „- Nigdy nie byłem ciebie wart, nie umiałem cię ochronić (…), ale zawsze cię kochałem, zawsze będę cię kochać i zawsze będziesz w moim sercu stać na piedestale. Jesteś moim ANIOŁEM.”
Piąty rok w Hogwarcie nie zapowiada się szczęśliwie dla Carli. Od samego początku uwzięła się na nią nowa nauczycielka od OPCM. Na swoim szlabanie dziewczyna poznaje Harry’ego. Czy coś ich połączy?
A teraz, kochanie, zapłacisz za swoją naiwność, która dzielnie dotrzymywała Ci kroku.
Veronica to uczennica Hogwartu, rozdarta między miłością, przyjaźnią a powołaniem… Czy wybierze właściwą drogę?
— Uciekaj! — zawołał, łapiąc ją za rękę, a ta nie myśląc za wiele, pobiegła z nim. Pobiegła z Doktorem.
Dylan obrócił się i spojrzał w moje szklane oczy. Nienawidziłam litości, słabości… ale mimo to przyległam do chłopaka mocno, ciesząc się, że to był koniec. – Już dobrze July, jestem tutaj.
Topiąc się w zapomnieniu, można doznać najmilszego upojenia. Szczególnie, gdy ktoś doświadcza czegoś skrajnie podobnego, podtrzymując nas w dziwny sposób na powierzchni, nie pozwalając utonąć.
Chciała tylko, żeby ją do siebie dopuścił. Pragnęła jedynie zburzyć jego mury, a wszystkim, co zrobił, było zniszczenie jej. Nie chciała rozpoczynać wojny, ale wtargnęła tu niczym niszczącą kula.
Jej rude włosy powiewały na wietrze, a blady odcień skóry dodawał blasku jej ślicznej twarzy. W ręku trzymała kwiat lawendy i spoglądała na chłopaka swoimi błękitnymi, jak niebo oczyma.
– Pozwól mi być twoim bohaterem, a gwarantuje ci, że się zmienię. – A co, jeśli nie chcę zmian?
Spojrzał w moje zielone tęczówki i powiedział słowa, które decydowały o naszej dalszej relacji: „Elizabeth, nie kocham cię”.
„- Przyznaj Potter – oblizała swoje malinowe wargi i przybliżyła swoją twarz do jego twarzy. – Te lata nie byłyby takie fajne, gdyby nie ja – uśmiechnęła się szyderczo i wpiła w jego wargi.”
Mam na imię Crissy Reaken, ta której przeszłość nie jest zbyt przyjemna dla teraźniejszości. Mam na imię Crissy Reaken, ta która nie ma nikogo. Mam na imię Crissy.
Nie wiedziałem, że to Ty na mnie czekasz, bo byliśmy dziećmi, kiedy zakochaliśmy się w sobie. Nie wiedzieliśmy, co to było. Nie poddam się tym razem, ale kochanie, po prostu całuj mnie powoli.
– Nigdy i nigdy nie powiesz nikomu? – zapytał trzymając zapałkę rzucającą jedyny płomień na jego twarz – Nigdy i Nigdy.
Ja naprawdę Cię lubię. Musisz mi tylko pozwolić. Po prostu pozwól mi, być przy Tobie tak jak nie pozwoliłaś nikomu.