— Nie jestem mafią, chyba nie wierzysz w to co mówią inni? — zapytałam.
Muszę z tobą porozmawiać, a jednak nie mogę. Nie mogę tego zrobić tak jak chce. Ale jak to mówią, „Zakazany owoc smakuje najlepiej”.
,,Przez cały ten czas wiele osób mówiło mi, że na ”szczęście” trzeba sobie zasłużyć.”
Bo serce trzeba zrozumieć i iść za nim od razu jak usłyszy się jego głos, zanim będzie za późno.
„Niesamowite, prawda? Stoimy po przeciwnych stronach w czasie smoczej apokalipsy, ale jakimś cudem nie zniszczyło to naszej przyjaźni”
niech wypłyną ze mnie wszystkie łzy, niech wypłynie ze mnie cała woda, niech się odwodnię, niech umrę
„Próbowałam się wyrwać, ale wtedy ziemia nade mną się zamknęła, a ja spadłam na dół.”
So easily we’re persuaded, when the lines are blurred and faded. No one ever starts that way, but this is how villains are made…
Ciała ludzi obdarte ze skóry, zdeformowane lub rogate. Rozciągnięte we krzyże, zwinięte w kłębki, nabite na haki. Nonsens, nikt nie byłby aż taki zły.
Wśród oparów i mgieł z wolna się snujących, możesz nie dostrzec zdarzeń nadchodzących. Któż może wiedzieć, jak to się zakończy?
Ten cały, spędzony z tobą czas, był dla mnie czymś wspaniałym. Teraz wiem jednak, że nie jesteś nikim więcej niż najzwyklejszym w świecie kłamcą.
„— Jesteś przeklęta, Siedem. A dla przeklętych nie mamy tu miejsca…”
Wcześniej nie wiedziałem jak bardzo nie chcę usłyszeć dźwięku łamanego serca.. choć nigdy bym nie przypuszczał, że kiedyś spotka mnie wątpliwy zaszczyt jego brzmienia.
— Każdy ma jakieś wady… – wyszeptał chłopak, poprawiając swoje ciemne włosy — Niektórzy jednak mają ich tak wiele, że do końca życia muszą ukrywać się przed ludzkim spojrzeniem – dodał po chwili.
„Początkowo myślałam, że życie w tym miejscu będzie moim największym koszmarem.”
Mimo, że dzieli nas czas, spotkamy się jeszcze nie raz. Czy we wspomnieniach, czy przy grobie, będziemy zawsze przy tobie.
Nie wstydź się swoich emocji, nie kumuluj ich w sobie. Nie sprawi to, że problemy znikną. Uczucia to zupełnie ludzka rzecz.
,,Nie wiedziałem kogo wybrać, dlatego wybrałem ucieczkę. Teraz żałuję swojej decyzji”
marzenia padają jak domek z kart, a ty wśród nich stoisz zupełnie sam, rozpacz granic nie zna, tak samo jak gorycz, której jeszcze nie znasz





























