[…] – Obiecaj. – Usłyszała. – Obiecaj, że nie ważne co się stanie, wrócisz cała. Wrócisz do mnie taka jak jesteś teraz. Nie ważne kiedy. Ważne by kiedyś. […]
[…] – Obiecaj. – Usłyszała. – Obiecaj, że nie ważne co się stanie, wrócisz cała. Wrócisz do mnie taka jak jesteś teraz. Nie ważne kiedy. Ważne by kiedyś. […]
Jak ten żołnierz złożyłam przysięgę, póki bić będzie moje serce, Twoje będzie bezpieczne. Bo ja będę jego strażnikiem.
,,Bzdurą jest sądzić, że dusze ludzkie są bezbarwne, jednak tylko nieliczni potrafią dostrzec ich kolory, świadczące o tym, jacy są ich właściciele”
Miał okrutną ochotę jej dotknąć, ale gdy wyciągnął już rękę między nimi wyrosła jakaś niewidzialna bariera.
Wzdycham i wzruszam ramionami. Co łączyło mnie z tym człowiekiem? Chyba wszystko co najpiękniejsze.
Dostrzegała więcej, niż myślałeś. Czuła mocniej, niż mogłeś sobie wyobrazić. Bolało ją bardziej, niż się spodziewałeś.
„Obiecaj na Klan Gwiazdy, że nigdy mnie nie zostawisz. […] Nigdy się nie rozdzielimy, prawda?”
Zeskoczyłaś, nim zdążyłem krzyknąć: „May, nie!” Tym właśnie sposobem złamałem obietnicę, złożoną Ci ostatniej nocy…