” – Nadchodzi koniec Klanów – wyszeptał, wysuwając pazury – Nie powstrzymasz tego!”
„Wiedziałam, że kończy mi się czas, ale nie chciałam tego do siebie dopuścić, ani żegnać się z przyjaciółmi, a zwłaszcza z Wyattem.”
„Jedyną rzeczą gorszą od zabójstwa jest tylko świadomość popełnienia go. Ja jednak nigdy jej nie poczułem i nie zamierzam, dopóki pazury mam brudne od krwi.”
” — Chciałbym stworzyć nowy świat, gdzie nasza historia… Nasza i ludzi, których straciliśmy przez niekończącą się spirale nienawiści, będzie miała szansę napisać się na nowo.”
,,W sekundę można stracić tak wiele… Oszroniona Gwiazda straciła życie, moja matka honor, a ja? A ja szacunek. Choć tak naprawdę nikt nigdy nie darzył mnie szacunkiem“
«Blask księżyca, słabo widzialny, choć na czystym niebie, oświetlał futro przywódczyni. Nawet gwiazdy zniknęły. A koniec gwiazd, oznacza koniec klanów.»
[…] Peter, czy wszystko w porządku?- Tak!- odpowiedział stanowczo.- Tylko miałem takie dziwne Deja vu. […]
Życie Dolores Madrigal wydawało się proste i poukładane, dopóki nie pojawił się nowy członek rodziny, który wywrócił jej życie do góry nogami…
„— Ufam ci — odpowiedział swoim cichym, zawsze niepewnym głosem. Wyciągnęłam dłoń i przyłożyłam do czoła chłopaka, a już sekundę później przez moją głowę przeleciało kilkanaście wspomnień.”
„Dotknięta rozpaczą i stratą młoda Fisia zostaje wyrzucona na brzeg wylewającej się rzeki. Wydaje się, że życie gaśnie w niej i zaraz się skończy, jednak prawdziwego życia kotki to dopiero początek”
„— Uwielbiam je, wiesz? Kojarzą mi się z czymś, co rozprasza mrok. Nawet, jeśli jesteś w najmroczniejszym miejscu, jakie istnieje, gdy one się pojawią, wszystko jest takie… Jaśniejsze”
„— Wyglądasz na szczęśliwszą — wyszeptał, po czym z wielkim bólem obrócił się i wyszedł z kawiarni.”
„Abrazo znaczy przytulas… […] Będziesz się mógł do niego przytulić, gdy będzie ci smutno, albo będziesz się bał. Zastąpi ci mnie… Gdy mnie już nie będzie…”
„Teraz czuła się podobnie. Jakby ktoś jeździł nożem po jej sercu.”
„— Niech wróci do domu… — wyszeptał czując, jak jego serce łamie się wpół — po prostu niech wróci…”
„Dwie dorosłe kobiety płakały jak dzieci. Po paru chwilach były prawie całe mokre, od deszczu, a przede wszystkim od łez.”
„— Mogło być inaczej. Gdybyś nie dał się sprowadzić na złą drogę, historia miałaby inny bieg”.
„(…) — jeśli coś pójdzie nie tak, nie ważne co, wykonaj ten swój plan. Przekonaj Przywoływaczkę, aby była po naszej… Twojej stronie i pomogła ci pokonać tego cholernego Zmrocza.”
„Nie wiem jak kochać i nie wiem jak być kochanym.”
— Każdy ma jakieś wady… – wyszeptał chłopak, poprawiając swoje ciemne włosy — Niektórzy jednak mają ich tak wiele, że do końca życia muszą ukrywać się przed ludzkim spojrzeniem – dodał po chwili.
Rohr Sedical żyje w królestwie gdzie magia zniknęła kilka lat temu. Król do dzisiaj morduje ludzi związanych z magią. Ale co zrobi kiedy okaże się, że jest jednym z nielicznych nieśmiertelnych Fae?
„— Jak widzę łączą nas problemy… Chociaż wydają się tak różne.” Czyli historia dwóch dziewczyn, których ścieżki nie powinny się skrzyżować, a już na pewno nie iść w tym samym kierunku…
„— Alex? — Radosny głos wyleciał ze słuchawki, a na mojej twarzy od razu pojawił się szeroki uśmiech. Oparłem skroń o ściankę budki, wciąż lekko dysząc ze zmęczenia.”
— kim jestem? — zaśmiała się czarnowłosa — aż dziwne, że dopiero teraz o to pytasz. otóż, moja droga Gahyeon, ja jestem diabłem.
„(…) On ma cię gdzieś, nie zasługuje na ciebie. — Wstał. – I jestem pewien, że byłbym lepszym chłopakiem, niż on.”
„— Hej, Peter. — Tak? — Obrócił głowę z powrotem do niej, aby na nią popatrzeć. Reed uśmiechnęła się słabo. — Fajnie, że znowu rozmawiamy.”
„— Zawsze pomagam przyjaciołom… Nawet takim, którzy zmienili się nie do poznania — ostatnie zdanie bardziej wyszeptałam pod nosem.”
„— W takim razie chodź. — Wstała — pokażę ci coś w rodzaju… Mojego małego świata.”
„— Nie będę ci mieszać w planie przecież — odparł z uśmiechem — po prostu… Jednocześnie będę wykonywał swój plan. „
„Stał tam, trzymając wielki bukiet fioletowych goździków. Nie kto inny jak właśnie on.”