»„Pozwól mi dotknąć gwiazd — wypowiedz to w dobrym momencie” — usłyszała szept tuż przy swoim uchu. — Migocząca Gwiazdo, czy to ty? — zapytała złocisto-ruda kotka. — Dlaczego nas opuściłaś?«
Jedna decyzja brata wciąga Audrey do świata mafii. Tam poznaje André Bertillona i przekonuje się, że za cudze błędy również się płaci. Powieść jest również na Wattpadzie.
W ciemności i chaosie młoda Nyssaria Veymorr staje twarzą w twarz ze śmiercią. Nyssa obserwuje narodziny potęgi, która przekracza granice ludzkiej natury. Jej życie zmienia się diametralnie.
[…] Moja siostra mieszka gdzieś tutaj. Poszła z tą częścią ludzi, którzy chcieli utrzymywać dobre stosunki z innymi. Nazywała to bezpieczeństwem. Ja nazywałem to strachem. […]
Dziesięć dni. Tyle miał Ruan na zbawienie siebie przed piekłem. Powrót do życia był jednak o wiele trudniejszy, a bogowie okrutniejsi niż przypuszczał. Był gotowy walczyć, nie kochać.
– Srebrny Zmierzchu! Słyszałem, co się stało na zgromadzeniu – wydyszał, podchodząc tak blisko, że czuła jego ciepło.
[…] To wydawało się w jakiś dziwny sposób prawdziwe. […] Realne. Możliwe do zrobienia. […]
[…] Ma w sobie siłę, by dokonać wszystkiego. My musimy ją tylko poprowadzić na dobrą ścieżkę.[…]
To czego będziecie się tu uczyć jest nieistotne. Te wszystkie muzy, cała magia. Jest jednak coś co musicie pamiętać: Życie ma się tylko jedno! Trzeba je przeżyć jak należy. To jest cała sztuka.
~Przypadkowe spotkanie na ulicach Los Angeles zmienia wszystko. Wśród starych zdjęć i niewypowiedzianych uczuć dwoje niemal obcych ludzi odkrywa, że czasem to los wybiera za nas~
Wspominanie dawnych lat wcale nie jest trudne, jednak z tyłu głowny zawsze pozostaje pewna decyzja której się żałuję.
“Przed medyczką pojawił się las. Na polanie bawiły się trzy kociaki. Po chwili zza drzew zaczęła wypełzać czarna mgła i objęła najmniejszego kociaka.”
„[…] Objęci chorobą zaczynali gasnąc. Cicho, stopniowo i powoli jakby sam proces miał być najboleśniejszy zarówno dla chorego, jak i jego troskliwych bliskich […]”
Nie ma bohaterów. Nie ma złoczyńców. Są tylko ludzie. System podzielił ich na dwie strony, a potem stworzył wojnę, której Riv nie zamierza wygrać. Zamierza ją zakończyć.
Lilie są symbolem niewinności. Czasem jednak zwiastują coś zupełnie innego. Zwłaszcza gdy zaczynają pojawiać się u drzwi dziewczyny, która powinna być martwa.
Życie Gaultiera było dość trudne nawet bez dziwnej kobiety, która spadła z gwiazd. | opowiadanie na bazie rp | zawiera sceny przemocy i niecenzuralne słowa
Idzie na cmentarz i szepcze przez łzy: „Przyniosłam słońce, by ładne mieliście sny”.
Dziewczyna poza systemem i najbardziej przecięty obywatel… co może ich łączyć?
Wykonałem swoje pierwsze zadanie… Pierwsze i na pewno nie ostatnie










































































