Opowiadania mogą zawierać treści nieodpowiednie dla osób nieletnich. Zostaje w nich zachowana oryginalna pisownia.

Akademia Artium. Korona Natchnień #13 „O krok za daleko”

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Quiz, który przeglądasz jest częścią serii. Została zachowana oryginalna pisownia autora.

Komentarze sameQuizy: 11

WeraHatake

WeraHatake

Świetnie napisany rozdział! ♥ Ogromnie podobał mi się pierwszy fragment, ukazujący dokładniej moc Kaisy – wyszedł bardzo prawdopodobnie i nie był naciągany, przez co wszystko bez problemu można było sobie wyobrazić ♥ Poza tym dobrze, że prawda o prośbie Zoe wyszła na jaw, a przede wszystkim cieszę się z reakcji Atlasa – to miłe, że się tak martwi o Kaisę ^_^ ♥ Już myślałam, że muzie uda się ją zawrócić do Akademii, ale jednak jest uparta i idzie do miasta – kibicuję jej mocno, żeby dała sobie radę! :D No i fajno, że zostało wyjaśnione to o artefaktach i tym, dlaczego muzy nie powinny wchodzić do miasta :)

Odpowiedz
.Emisia.

.Emisia.

Na początek rozwieję ewentualne wątpliwości – fragment Kaisy jest naprawdę cudowny i obrazowy oraz dobrze zgadza się z moim wyobrażeniem tej postaci :D
Ta stopniowa zmiana pogody, którą tak dobrze przedstawiłaś oraz odczucia dziewczyny – świetne.

Czyli jednak Zoe pękła. To raczej lepiej, bo wszyscy bardziej się orientują w sytuacji i intencjach Kaisy, którą niemal posądzili o współpracę z wrogiem haha.

Ocho, a teraz muzy może zdradzą kapkę przeszłości, hmm…

Ocho, ależ kanapkowe dywagacje haha
Swoją drogą to urocze, że Zoe zrobiła bratu kanapki ♡

Co do pytania zadanego we wpisie: uważam, że postępowanie Kaisy i jej wybór są szlachetne, acz nieco nierozsądne, chociażby ze względu na nieznajomość drogi i nieprzygotowanie się odpowiednio.

Odpowiedz
2
.Emisia.

.Emisia.

Tym razem szczegółu ze drzwiami nie udało mi się wyłapać. Rzeczywiście, inne elementy fabuły zajęły mnie bardziej haha

Odpowiedz
1
Pyladea

Pyladea

•  AUTOR

@.Emisia. dobrze, że się podoba. z muzami to różnie bywa, na specjalnie rozmowę w każdym razie nie wyglądają.

Odpowiedz
1
TW

TW

Zgadnęłam otóż znowu :)
Już nie pamiętam, czego się obawiałaś w tym rozdziale (mogłabym sprawdzić, ale to by wymagało niesamowitego wysiłku kliknięcia z pięć razy…) ale wiedz, że obawiać nie było się czego, bo fajny to rozdział. Z jakiegoś powodu mi się najbardziej podobał kawałek o romantycznej karze za zjedzenie kanapki, bardzo fajnie rozładował atmosferę :)
Ale generalnie całość jest super i aż mi się żal zrobiło że to koniec na dzisiaj.

Odpowiedz
2
Pyladea

Pyladea

•  AUTOR

@TW Jeśli jeszcze nie zdobyłaś się na ten wysiłek 😉, to zdaje się, że obawiałam się tego co zwykle, że będzie przegadane (tak jest też nie pamiętam o co konkretnie mi chodziło) Bałam się też, że się nie zmieszczę, ale w zasadzie to nawet nie nie bałam się, bo byłam pewna że tak będzie (KARP) i też żałuję, że nie udało mi się upchnąć więcej w tej części, alejeż i tak rozciągłam sobie limit, a trza mieć litość nad czytelnikiem.

Odpowiedz
1
TW

TW

@Pyladea No to absolutnie nie było ani przegadane, ani za dużo tekstu :)

Odpowiedz
Libera

Libera

Okej, na początek chciałam zaznaczyć, że głupio mi komentować z powodów:
A) nie czytałam całej serii
B) twoje umiejętności przyćmiewają moją pewność siebie
C) boję się palnąć jakąś głupotę, albo że nie daj Boże przyczepie się do muzy pisarstwa
D) jestem nikim żeby oceniać Twoje prace
E) wszystkie powyższe
(odpowiedź E tak w razie czego)

Po drugie. Opis zwierzęcych instynktów, kiedy chciała zapolować na myszkę i na wiewióra. CZY TY ZDAJESZ SOBIE SPRAWĘ JAK FENOMENALNE TO BYŁO?! Przeczytałam to chyba z 10 razy, a później zrobiłam jeszcze screena, którego powinnam wysłać do nauczyciela polskiego, żeby widział jak ludzie potrafią pisać i jaki poziom reprezentować, więc może przestałby się zachwycać tym p********m Mickiewiczem albo Słowackim, bo jeden i drugi najpierw coś palili, a potem pisali ze Kordian rozmawia z chmurą i ta chmura mu odpowiada, to jest w tym wszystkim najgorsze.

Hmm, przepraszam serdecznie, ale moje pierwsze skojarzenie po zobaczeniu imienia Atlas, to pierwszy krąg szyjny C1, a drugie to pierwszy rzekomy król Mauretanii.

"Daj spokój, Jazonie, czy ty siebie słyszysz?" co jak co, ale od razu wiedziałam, że osoba po polonistyce to napisała. Ta charakterystyczna odmiana w wołaczu daje taki miły i przyjemny efekt, może nieco archaiczny (choć oczywiście wszyscy wiemy, że jest jak najbardziej niezbędna i właśnie tak to powinno wyglądać). Po prostu jak takie coś widzę od razu wracam na lekcje do mojego nauczyciela i jego "Wiktorio". Wiktorio. Wiktorio. Wiktorio. Zabawne troszkę w sumie.

Ah to się tak przyjemnie czyta, naprawdę. Fetyszyści niedługo zaczną cię prosić, żebyś im coś zrobiła, bo się poczują, jakby Szekspir dźgał ich piórem. Włącznie ze mną.

Wpadł mi w oko taki mały szczegół (do którego oczywiście muszę się przyczepić) ale to może mieć związek z punktem A na początku komentarza. Mianowicie. Czy te wszystkie postaci nie mają podobnego stylu wypowiedzi? Wiem, że one mówią, tak jak się powinno mówić, normalnym i cywilizowanym językiem, ale mimo wszystko? Zakladam że istnieją między nimi różnice wiekowe (ale tak ja mówię, nie jestem tego pewna) stąd nieco zaskoczyło mnie takie podobieństwo.

Nie wiem czy nie skasować akapitu wyżej. Co ja powiem mamie. "Mamo, przyczepiłam się głupoty do osoby 10x razy lepszej ode mnie, to dlatego płaczę." Nie bierz mnie zbyt poważnie, może to dlatego, że sama przez długi czas pisałam (i nadal piszę) z perspektywy nastolatków z ulicy, stąd wiadome, że będzie sporo slangu. Mimo wszystko wolałam ci to napisać, sama nie wiem czemu.

3 nad ranem i tym akcentem zakończymy, wracam spać. Prezentujesz na tej stronce kawał fantastycznej roboty i nigdy nie przestawaj!

Odpowiedz
2
Pyladea

Pyladea

•  AUTOR

@Libera aż mi głupio. Tyle mi ładnych, miłych rzeczy napisałaś, a ja w kółko o sobie. Jeszcze raz przeprasza, dziękuję. Twój komentarz naprawdę był super motywujący i bardzo przyjemny do czytania. Mam nadzieję, że kolejne opka nie rozczarują.

Odpowiedz
1
Libera

Libera

@Pyladea nie bądź dla siebie taka surowa, pracuj w swoim tempie, bo jakby ty już nie masz prawie gdzie się rozwijać bo rozwinęłaś się już prawie na maksa. Albo ja po prostu nie mam takiej wyobraźni by sobie coś lepszego wyobrazić (a mam dobrą, uwierz mi. Kiedy twoim zainteresowaniem jest fizyka kwantowa musisz mieć bardziej rozciągliwa wyobraźnię niż żołądek kiedy jesz za darmo). Więc poważnie, nie śpiesz się, bo to, jakie ty masz umiejętności to jest już taki top notch, klasa, która reprezentują najlepsi pisarze i mówię to z głębi serca, nie słodzę ci, bo nie potrafię. Nie powiedziałam że Twoje dostosowanie języka do postaci nie istnieje, bo istnieje, chciałam tylko to zauważyć jako twój najsłabszy punkt (przynajmniej ja takie wrażenie odniosłam). Sama miałam z tym hard time kiedy próbowałam to ogarnąć, ale pomógł mi fakt, żeby wypowiadać się jak postać. Pomaga kolegowanie się z ludźmi z różnych otoczeń. Ci z wykształceniem wyższym mówią całkowicie inaczej niż prości obywatele i bywalcy żabki. Mi to pomaga, choć wiem że to jest ciężkie. (nie odbieraj tego w sposób "synku, ja ci pokaże" tylko bardziej "tatku, gdybym miał otwierać piwo inaczej niż kapslem, zrobiłbym to tak", tzn mała rada jaką słabsza osoba wierzy, że może dać tej lepszej). Co do reszty. Nie uważam że musisz tu przedstawić cały garnizon slangu sprzed 50 lat, myślę że parę słów wystarczy, żeby nie zgubić zrozumienia tekstu (i nie przedstawić mi sequela Dziadów). Nawet obecny slang się nada. W końcu to slang, tylko bardziej zrozumiały.

Umówmy się, ja nie pisze miłych rzeczy, ja pisze tylko fakty.

Girl, hell no, nie wiem co ty sobie wyobrażasz, ale twoje opka mnie nie rozczarowują tylko przerażają, ile pracy jeszcze przede mną. Ostatnio walnęłam takiego facepalma że dwa dni chodziłam z odbiciem żelazka na czole.

Odpowiedz
2
pokaż więcej odpowiedzi (1)

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej