
[…]Jak krzyknąć ,,pomocy” gdy usta zakryte/Pod niewidocznym uściskiem na wieki ukryte?[…]”
,,[…] Gdybyśmy już wtdy wiedzeli, że sny były prorocze […] Ale nie wieliśmy i traktowaliśmy je jak normalne zjawisko… Jak koszmar senny zrodzony z wyobraźni” […]
,,[…] Nie myślimy o jutrze, o przyszłości/Bo to siła naszej miłości…[…]”
Jesteś bardziej jak przebiśnieg, żonkil czy może krokus? Sprawdź!
Czy wiesz z jakiego mojego wiersza pochodzi ten cytat? Sprawdź! [Specjał na 90 obserwujących!]
,,[…]Chcę by to wszystko stanęło/Do momentu tamtego wróciło/By tą chwilę odmieniło[…]”
,,[…]I tak aż do końca tej smutnej historii/O chłopcu, co we łzach tonie tonii/Dzień w dzień tak samo nie cenionym/Przez własnych rodziców do ziemi przybitym[…]”
,,[…]Musimy się przyznać. Musimy pokazać, że mają rację – szepnąłem do niego bardzo cicho, wplatając dłoń w jego ciemne włosy i nachylając się nad nim.[…]”
,,[…]Może nikt mnie nie zobaczy/Nie powstrzyma starań chłopca/I ostatni promień słońca…[…] „
,,[…] Łzy popłynęły po policzkach… Wstałem i kulejąc, szybkim krokiem poszedłem w stronę domu Percy’ego, by tam… Wpaść w jego pocałunek…[…]”
,,[…]Czy zdołasz swoim słabością zadać śmierć i spojrzeć w twarz Jak feniks wstać…[…]”
,,[…]Święto Walentego jest po to by kochać/Więc nie ma co za kimś szlochać/Za kimś kto waletynki nie da nam[…]”
,,[…]Nie mogę ci powiedzieć/Że chcę do ciebie wrócić/Nie mogę ci powiedzieć/Że tęsknię za tobą[…]”
,,[…]Relacja nieprzypadkowa/Nie wiem jak wyznać ze słowa/Gonitwą przepełoniona moja głowa[…]”
,,[…] rozpłakałam się, tuląc do siebie jego ciuchy z szafy i szmatę, nasączoną jego drogocenną krwią…. Po raz pierwszy poczułam, że mi go…brakuje… […]”
,,[…] A ja całą noc myślałem o tym, że nigdy tak na prawdę to nie miałem źle… I, że jest na serio biedny… Mój mały Henryś… […]”
,,[…]Shipu chłopaka z chłopkiem, co był bardzo mroczny Jeden z nich…miał oceaniczne oczy…[…]
,,[…]Taka mała ta różyczka i niepozorna Niby w sobie nadzieję niosła I tak sobie rosła i rosła…[…]”
,,[…]Po następnej lekcji mnie zostawił i pobiegł na olimpiadę z matmy… Że on to rozumie… Wow… Zazdroszczę umiejętności… […]”
,,[…] Bo to była najlesza chwila w moim życiu… Wtedy poczułem, że tą datę zapiszę w kalendarzu złotymi literami… I… chyba mogę powiedzieć, że ja też go kocham…[…]”
,,Boże Henry! Dlaczego!? Dlaczego ja musiałem być aż tak ślepy na te smutne oczy, złamania i siniaki!”
,,[…] ,,Moi rodzice podejrzewają, że jestem w zespole… Litości…” i położyłem się z powrotem do łóżka by odespać noc […]”
,,[…]Mimo iż jesteś zajęta/ Miłością w związku objęta/ To ja i tak myślę o tobie/ Jak o skarbie, o największej ozdobie[…]”












































fanka__Smok_Mroku