Czasem jedna noc, jedna decyzja, może zmienić bieg naszego życia. Przeczytaj i zobacz, jak na moim przykładzie los może być przewrotny.
Czasami niektóre rzeczy po prostu się dzieją, i my nie mamy na nie wpływu. Teraz muszę tylko mieć nadzieję, że wszystko jakoś się ułoży.
„— Nie! — krzyknęła, lecz było za późno. Wpadli do przepaści, która prowadziła do końca świata.”
„Sectumsempra… – przeczytał Harry. – Na wrogów… – dodał cicho potem. Gdy przeczytał „na wrogów”, stanął mu przed oczami obraz pewnego dobrze mu znanego złośliwego blondyna, jego wroga numer jeden”
I’m the dead man in this war. But baby I’ve been here before. There’s beauty hidden in the gore. Yeah, I’m the dead man in this war. (uh-huh) Do you remember September. Do you remember September.
Wieczorem, gdy przychodziłam tam po pracy podlewając ziemię łzami, pocieszały mnie piosenki świerszczy i cykad. Patrzyłam wtedy na zachód słońca i myślałam że ona patrzy na mnie w tym samym czasie.
Świat nie jest biało czarny. Świat to odcienie szarości, które dla każdego wyglądają inaczej.
Najgorszym rodzajem samotności jest samotność w tłumie.
„— Może to wszystko nie było jednak aż tak głupie (…) Przynajmniej poznałeś drugi powód, dlaczego chcę ci dać drugą szansę — stwierdziła, po czym złączyła ich usta w pocałunku.”
Piątka nastolatków z przestępczą przeszłością umiera i trafia do Piekła. Tam dostają od samego Szatana szansę na wykupienie swych dusz, jeśli w zamian ukradną dla niego magiczny miecz…
„Daliście mi klucz do labiryntu waszych pocałunków… Pokazaliście mi, jak się do niego wchodzi… Ale nikt mi nie powiedział gdzie jest wyjście…”
By zaznać spokoju i odciąć się od rzeczywistości, udaje się do ogrodu, gdzie pewnego dnia, pod osłoną nocy, przypadkowo nawiązuje dość krótką, aczkolwiek inspirującą konwersację.
Nocy pocałunki na skroniach nieba, księżyc odbiciem w kałuży się rozciera.
„Blada róża to tylko przedsmak tego co zrobię z tym klanem, przejmę władzę i doprowadzę każdy klan po kolei do ruiny, kocham smak krwi, najbardziej tej która wypływa z moich wrogów”





































