„- Las Brokilon – powiedział. – To teren zakazany. Królestwo leśnych driad. (…) Driady nie przepuszczą tamtędy nikogo. Nilfgaardczyków również…” – A. Sapkowski „Krew elfów”.
Łączą je więzy krwi i coś znacznie więcej: oddanie, którego nie zniszczą ani czas i przestrzeń, uparcie oddzielające je od siebie, ani magia, która wyznaczyła im miejsce po dwóch stronach barykady.
A teraz, kochanie, zapłacisz za swoją naiwność, która dzielnie dotrzymywała Ci kroku.
Pomiędzy światem żywych i umarłych istnieje brama. Brama, która nie powinna zostać otwarta.
To co dzieje się podczas pełni, jest jej sekretem. Nic nie jest takie, jak dawniej. Jednak czy strach, nie zmienia się w odwagę? Dlaczego on istnieje? „By zabijać”.
Ludzie mówią o cieniu, który błąka się wśród nagrobków na czarnym rumaku i nigdy nie ukazuje twarzy, bestii, która błądzi bez celu i zabiera ze sobą niewinnych, LECZ LUDZIE MAJĄ W ZWYCZAJU SIĘ MYLIĆ.
Maya otrzymuje od rodziców małe, czarne pudełko. Jak każdy nie może się już doczekać 18-tych urodzin, kiedy to wreszcie będzie mogła je otworzyć.
– Dam ci wszystko – powiedział – Ale potrzebuję tylko jednej rzeczy… Dostaniesz wszystko, Cassie. Jeśli dasz mi swoją miłość.
Dlaczego zawsze muszę być „Tą Złą”? To nie moja wina, że on rozpowiedział wszystko kolegom, a w gratisie dał swoje domysły…
James Potter – another story.













































