dear diary, people just change, i change, okay?! i feel so bad. i’m mad and very stressed. i think i’m not god person.
„– To, że wyglądam jak ty, nie oznacza, że tobą jestem! – warknęła. […] – Jesteś mną – odparła łagodnie. – Może i nie pamiętasz poprzedniego życia w całości, jednak masz część moich wspomnień…”
Lana, normalna dziewczyna o okropnej przeszłości, która przeprowadzając się z rodzicami i próbując zacząć życie na nowo, poznaje chłopaka, który kiedyś już pojawił się w jej życiu.
Być może i Murder Drones nie dostało drugiego sezonu… Dlatego tworzę go własnoręcznie. Brakuje wam kontynuacji tej serii? Zapraszam!
And so I lived with a cursed faculty, a perfidious blessing. I saw the future through my ancestors, unable to change it…
„Znajdź tego, który umarł, ale oddycha” — szepnęła we śnie trzy tygodnie temu, po raz pierwszy od pogrzebu…”
Z więzienia wydostaję się Lafirion, olbrzym grozy, budzą się potwory zrodzone z Chaosu. Herosi mają mało czasu na pokonanie potwora, gdyż zbliża się Zmierzch Gwiazd. Czy uda im się pokonać bestię?
Kazuo i Lysandra to dziedzice wrogich rodów. Rodzinne sekrety, niebezpieczne uczucia i groźba wojny. Czy ich miłość ocali wszystko, czy rozpęta wojnę mafijną w Tokyo?
❛ żeby pokonać dostojewskiego, należy ubrać maskę. a ja już wiem, jaką. ❜
— Skup się — powiedział mentor. Uczennica pokiwała głową. Mroźny Pazur zaczął się skradać w stronę krzewu, od którego czuć było myszą.
Usta moje milczą, nie znam twarzy twojej, a podłoga mi ostoją, trumna od rąk twoich mi pokojem.
Narysowała sylwetkę — szorstką, ostrą, niedokończoną.
Nie był zwykłym widzem. Jego oczy błyszczały, gdy obserwował każdy jej ruch.
(…) U podnóża Wielkiej góry żyły dwa plemiona. Plemię Skalistych Gór i Plemię Orlich pazurów. Walczyli od lat, lecz musieli się zjednoczyć…
꧁Ślina spływała z jego warg na ziemię, a odór wydobywający się z paszczy roznosił się na okolicę. Blondyn odwrócił się z zamachem i ujrzał przed sobą manifestację śmierci w postaci potężnego wilka…꧂
,,Przepraszam, że piszę, ale… Nie jestem w stanie teraz na was patrzeć, gdy… Cóż, wyglądam jak wyglądam.”









































