Posłuchaj – chociażby niewiadomo co Ci robił, Ty udawaj lalkę. Nie ruszaj się, nie mów, nie krzycz, wtedy jest łagodniejszy. Najlepiej ukryj się wśród kukiełek, a może Cię nie znajdzie.
Sny są tylko snami. Niektóre nawiązują do naszych marzeń, inne są wręcz nieprawdopodobne, a kolejne ukazują nasze lęki, jednak to nadal fikcyjny obraz tworzący się w naszej głowie.
Wystarczyło Ci 6 dni, aby stworzyć świat. Wystarczyłem tylko ja, aby go zniszczyć. Czas na chwilę oddechu. Chociaż nie wiem czy dożyję dnia siódmego.
Od kiedy tylko Cię poznałam, wiem, że noc jest blaskiem w Twoich oczach, w którym na zabój się zakochałam.
— Jesteś pewna, że chcesz mi to obiecać? — Riddle spojrzał na nią ze zdziwieniem, dziewczyna lekko się zawahała, ale po chwili była już pewna — Tak — jego kąciki ust delikatnie powędrowały ku górze.
Moja nadzieja na normalne życie, mój wybawiciel, który obiecał pomoc został moim katem. Mam stać się bronią, która posłuży do przejęcia władzy nad całym światem. Nie dopuszczę do tego.
❝— Racja, chciałabym zaprzeczyć, że go nie lubię, ale nie potrafię, bo sam sposób w jaki mówi, jest dla mnie cholernie pociągający.❝
Znowu zgubiłaś „tę prawidłową” ścieżkę.
Wszyscy grzeczni chłopcy idą do nieba, ale źli przyniosą niebo do Ciebie.
— Ah, zróbmy sobie dzień konfidencji. Co ty na to? Dowiem się choć trochę o tobie, a ty czegoś o mnie. Myślę, że to ciekawy pomysł.
Jesienny wieczór, nawracająca w myślach przeszłość, skończone uczucie, odłamki porcelany na podłodze. Czy da się jeszcze uratować tę nieszczęsną dziewczynę?
Mimo ze w naszych życiach pojawiło się te cholerne uczucie bezsilności, pozostaliśmy silni. Czy to nie jest już wystarczające zwycięstwo?
Trzeba pomóc Harry’emu, Ronowi i Hermionie, zanim będzie za późno. To zwierciadło jest ich jedyną nadzieją…































