
❝ Podążałem za głosem serca. Niemożliwe, Malfoy nie ma serca. Idiotko, przecież on podążał za Tobą!❞
Hermiona! Jesteśmy w cyrku, nie sądzisz, że takie ponure myśli, są tutaj od razu magicznie usuwane? Nie ma takiego zaklęcia. – odpowiedziała, smętnie wystukując palcami melodię „You are my Sunshine”.
Gdyby nie było cię przy mnie, nie wiadomo kim bym teraz był. Gdybyś zostawiła mnie wcześniej nie wiadomo czy potrafiłbym dotrwać do dziś. Gdybyś nie istniała, nie miałbym dla kogo żyć.
Jak długo mnie oszukiwałeś? Ile bawiłeś się moimi uczuciami i wykorzystywałeś moje zaufanie? Jak długo to trwało?
Kim z zawodu jest Cristal Illuseo? Dlaczego za wszelką cenę stara się ochronić Hermionę Granger?
„- Do jutra, Łapo… – szepnął cicho i wyprostował się. Przeszedł kilka kroków, jednak po chwili zatrzymał się, jakby sobie o czymś przypominając. Odwrócił się i spojrzał przez ramię. – Kocham cię…”
Tegoroczna wigilia zostaje postawiona pod znakiem wątpliwej przemiany Walburgi Black tudzież jej szczerze uroczej próby pojednania.
Ostatnia klasa dla Madison nie była wcale łatwa. Gdy wyjeżdża na wakacje do Weasley’ów nic nie staje się prostsze. Dwóch braci rywalizujących o dziewczynę, która nawet nie chce być w związku.
– Wszystko pięknie, ale wasze stroje pozostawiają wiele do życzenia. – westchnęła Bell. – Nie myślałyście nad pójściem do Hogsmade i zamówieniem stroi cheerleaderek?
❝Nie mógł oderwać od niej oczu, a jej obecność sprawiała, że serce waliło mu jak oszalałe.❞
Draco Malfoy zaczyna mieć problemy z ojcem i karierą. Hermiona Granger zostaje wyrzucona z mieszkania. Czy los ich znowu połączy?
Wiedziałam, że mógłby mnie ranić i odpychać, a ja i tak otarłabym jego srebrne łzy, na widok których coś we mnie pękło.
,,Tchórz, Draco Malfoy” woła głos w mojej głowie, którego nie potrafię się pozbyć. Kolejna samotna łza spływa po moim policzku.
Och, V… Świat cię przygniótł i nikt nie zwrócił na to uwagi. Ale nie martw się, pomogę ci wstać i poniesiemy go razem.
Wszystko w jej życiu zaczynało się burzyć, a ona sama stawała się jedną wielką ruiną. Do czasu, aż pojawił się on. Jej dawny wróg szkolny.
— Tak bardzo cię kocham— powtórzył Regulus, składając krótki pocałunek na jej czole. — Wybacz mi. Obliviate.
— Myślałaś, że pokocham szlamę? — uniósł brew Draco, a ja patrzyłam na niego ze łzami w oczach. — Nie myślałam tak, tylko patrzyłam, jak to robiłeś.
Adara to zagorzała fanka Quidditcha. Zawsze chciała dostać się do drużyny, ale nie umiała nawet utrzymać się na miotle. Jednak w oko wpada jej pewien pałkarz. Do czego się posunie, aby ją zauważył?
Straciłem moją małą ślicznotkę z obsesją na punkcie swoich pięknych, rudych włosów. A to wszystko przez jedną, niewinną butelkę i trochę whiskey…
– Od teraz macie się do niej zwracać Mroczna Pani i nie inaczej! – rozkazał Voldemort spoglądając na wszystkich zgromadzonych z wyższością.
– Od teraz macie się do niej zwracać Mroczna Pani i nie inaczej! – rozkazał Voldemort spoglądając na wszystkich zgromadzonych z wyższością.
– Od teraz macie się do niej zwracać Mroczna Pani i nie inaczej! – rozkazał Voldemort spoglądając na wszystkich zgromadzonych z wyższością.
– Od teraz macie się do niej zwracać Mroczna Pani i nie inaczej! – rozkazał Voldemort spoglądając na wszystkich zgromadzonych z wyższością.
Będąc rozrywaną przez dziesiątki, setki i tysiące myśli, a jednocześnie wcale się nie zastanawiając, zabrałam rozdzielającą nasze usta kartkę, cisnęłam ją na podłogę i wpiłam się w wargi Syriusza.
„I know you’ve never loved the crinkles by your eyes when you smile You’ve never loved your stomach or your thighs The dimples in your back at the bottom of your spine But I’ll love them endlessly
Wtedy zdałam sobie sprawę z pewnej kwestii. Mugole czuli się uzbrojeni, gdy mieli przy sobie pistolet, czarodzieje różdżkę. My, nieważne czy z planem, czy bez – siebie nawzajem.
Och, Jamesie Potterze, gdybyś tylko wiedział jak bardzo nienawidzę ciebie kochać.
Jest coraz gorzej i nie będę Cię oszukiwać. Nie wiem, co się ze mną dzieje.




































