Opowieść Wigilijna w Hogwarcie!

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę lub błąd? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 89

harrisia_potterka

harrisia_potterka

Syriusz Black (Anna Karwan – What the world needs now)

Odpowiedz

halfbloodprincess.007

ktoś poda harrego. nie moge jego wyklikać 😁

Odpowiedz
1
HarryitsmylifeOvO

HarryitsmylifeOvO

O bo-że!! TOM riddle

Odpowiedz
2
Klusia543

Klusia543

Tom Riddle (Wham! – Last Christmas)
Nadszedł ten magiczny czas w roku, który przyprawiał o mdłości Toma. Wszędzie ta sztuczna, cukierkowa miłość i udawana serdeczność. Chłopak doskonale pamiętał, co stało się dawno temu w wigilię i przeklinał ten dzień do dziś. Riddle postanowił odwiedzić cmentarz, jak miał to w zwyczaju przez kilka ostatnich lat. Całe otoczenie było przykryte śniegiem, ale On doskonale wiedział, gdzie znajdował się grób dziewczyny, którą odwiedzał tam co roku. Za pomocą różdżki wyczarował bukiet czerwonych róż i uklęknął, jak do modlitwy, próbując pohamować cisnące się do oczu łzy. *********** Leżałaś właśnie w swoim łóżku samotnie, ponieważ Twoje przyjaciółki i współlokatorki wyjechały do domu na święta. Ty postanowiłaś zostać ze względu na Toma, który również nie wyjechał odpocząć. Wiadomo, że w sierocińcu nie ma takich przywilejów, jak w domu, ale zawsze jakiś dodatkowy wolny czas się znajdzie. Jednak postanowił zostać i spędzić ten czas wspólnie z Tobą. Ostatnio wasze relacje zmierzają w dobrym kierunku i już chciałaś wyjść na spotkanie z Tomem, gdy ten pojawił się w progu drzwi. – Nie nauczono cię pukać? – Uniosłaś się na łokciach, obrzucając ślizgona zabójczym wzrokiem. – Gdzie moje maniery? – Zaśmiał się i jeszcze raz zapukał do drzwi za co rzuciłaś w niego gniewnie poduszką. Zaczęliście się przepychać i obydwoje upadliście na podłogę, a Tom okrył Twoje ciało swoim i wpił się swoimi ustami, pogłębiając tym samym wasz pocałunek. Po upojnej chwili przyszedł czas na prezent, który przygotowałaś dla swojego chłopaka. Podałaś mu małe pudełeczko, a On spojrzał na Ciebie spode łba. – No co? – Zachichotałaś. – To dla ciebie. Cmoknęłaś w powietrzu i z ciekawością przyglądałaś się twarzy ślizgona. – Ja też mam dla ciebie prezent. – Wstał i podał Ci dłoń. – Chodź. Szybko odziałaś się satynowym szlafroczkiem i wyszłaś za nim. Nie oczekiwałaś jednak, że wyjdziecie na zewnątrz, a tym bardziej, że będziecie kierować się w stronę Zakazanego Lasu. Riddle widział niezadowolenie na Twojej twarzy i szybkim ruchem przełożył Cię przez ramię. Doszliście tak w głąb lasu, a kiedy Twoje stopy dotknęły zimnego podłoża oniemiałaś. Młody człowiek został przywiązany do drzewa. Jego warga była przecięta i spływała z niej krew, a z oczu płynęły siarczyste łzy. – Co to ma być?! – Natychmiast ruszyłaś ku uwolnieniu chłopaka, ale Tom szybko Cię powstrzymał. – To twój prezent. – Wyjaśnił. – Dzięki temu prostemu mugolakowi zyskasz nieśmiertelność. Tom wyjął z kieszeni kulę śnieżną, którą podarowałaś mu wcześniej i włożył Ci ją do rąk. – Od dzisiaj będzie twoim horkruksem, po prostu zabij tego człowieczka i podaruję ci życie wieczne. Od tych słów dreszcz przeszył cały Twój układ nerwowy i pospiesznie zaczęłaś się oddalać. – Zwariowałeś, Tom?! – Z niedowierzenia zakryłaś swoje usta dłoniom. W momencie, w którym chciałaś uciec, chłopak wyrósł przed Tobą dosłownie spod ziemi. – Jesteś taka odważna, ale nie masz dosyć odwagi, aby zabić tego człowieka, prawda? – Trochę mocniej przytrzymał Cię za ramiona. – Nie jestem morderczynią, a jeśli ty nim jesteś, to nie chcę cię znać! – Wysyczałaś z pogardą i szybko naplułaś mu w twarz, aby się uwolnić. Gniew Toma od razu ruszył z miejsca i z całej siły popchnął Cię w stronę drzewa, ale nie spodziewał się, że z dołu wystaje ostry korzeń, na który się nabiłaś. Krew natychmiast napłynęła do Twoich ust i prawie się nią dławiłaś. Ostatnie, co zapamiętałaś, to przerażona mina ślizgona i jego żałosne próby przywrócenia Twoich funkcji życiowych, póżniej nastała już tylko ciemność. ********* Ostatnia kropla łzy, spłynęła po jego policzku i odszedł z pustką w sercu kolejny raz. Podziel się swoją historią w komentarzu!

Odpowiedz
2
zukotecek

zukotecek

Na wigilijną kolację zostałaś zaproszona do domu Remusa przez jego rodziców. Byli dla Ciebie bardzo serdeczni, dlatego zgodziłaś się na ich zaproszenie. Sam Remus nie był zachwycony, bo kiedyś tłumaczył Ci o tym, że jego rodzice zawsze wprawiają go w zakłopotanie przez jakieś śmieszne wspomnienia z dzieciństwa. Do domu państwa Lupin zjawiłaś się punktualnie przed godziną szesnastą i jeszcze zdążyłaś z Remusem na szybki numerek w jego pokoju. Obydwoje trochę zawstydzeni zeszliście do kuchni, skąd dobiegał smakowity zapach jedzenia. – [Twoje imię] koszula… Mama Remusa patrzyła na sporej głębokości dekolt Twojej koszuli i od razu rumieniec wypiekł się na policzkach. Dobrze, że rodzice Remusa byli tolerancyjni i nie musiałaś się przed nimi tłumaczyć. Zasiadając do stołu cały czas trzymałaś Remusa za rękę, dodawając sobie tym samym otuchy. Wszystkie potrawy nie tylko wyglądały smakowicie, ale i smakowały obłędnie. Do tego ta przyjazna atmosfera świąt zdecydowania działała na wasze samopoczucie. – Skoro to wszystko, to może pójdziemy do mnie? – Remus nakłonił się do Twojego ucha, a jego matka skinęła głową. Widziałaś jednak, że ojca Twojego chłopaka coś trapi postanowiłaś zostać. – Powiedziałeś już jej? – Zapytał Remusa, który od razu pobladł na twarzy. Dziwne napięcie zapanowało w pokoju, które sprawiło, że zakręciło Ci się w głowie. – Co masz mi powiedzieć? – Zwróciłaś się w kierunku chłopaka, ale ten zaczął się dziwnie zachowywać, jakby nie chciał o czymś mówić. – To nie czas i miejsce tato. – Skwitował. – [Twoje imię] nie musi o tym wiedzieć. Od razu się oburzyłaś, bo nigdy między wami nie było żadnych tajemnic. Pomyślałaś więc, że może chodzić o jakiś sekret ich rodziny, dlatego dałaś sobie spokój. Po dłuższej chwili poszliście na zewnątrz odetchnąć świeżym powietrzem. Mróz wyjątkowo długo trzymał, dlatego śnieg przyjemnie skrzypiał pod waszymi stopami. Zatrzymaliście się przy zamarzniętym stawie, gdzie odbijał się blask pełnego księżyca. Remus chwilowo wpatrywał się bez słów w bezchmurne niebo i po chwili dodał: – Jestem chory. – Słucham? – Od razu stanęłaś na przeciw niego. – Co ci jest? – To zupełnie inna choroba, ale muszę brać na to lekarstwo. Łzy nagromadziły się w Twoich oczach i bez zbędnych słów położyłaś głowę na jego ramieniu. – Gdy miałem 5 lat zaatakował mnie Greyback… I wtedy zaczął opowiadać o klątwie wilkołaka, która nad nim ciążyła. Z wrażenia zupełnie zapomniałaś, jak się oddycha i nie mogłaś uwierzyć w to co mówi. – To dlatego znikałeś nocą z zamku? – Tak, musiałem udawać się do Wrzeszczącej Chaty, gdzie stawałem się wilkołakiem. – Opuścił z przykrością głowę, jakby żałował tego, że w ogóle się urodził. – To bez znaczenia. – Spojrzałaś mu głęboko w oczy. – Nadal chcę z tobą być. Remus złapał za Twoje dłonie i z wdzięcznością objął Cię ramionami. Podziel się swoją historią w komentarzu

Odpowiedz
2
nyncia

nyncia

syriusz black

Odpowiedz
1
kittyjulianna

kittyjulianna

Harry Potter

Odpowiedz
1
zaj3fajna

zaj3fajna

Tom Riddle (Wham! – Last Christmas)

Nadszedł ten magiczny czas w roku, który przyprawiał o mdłości Toma. Wszędzie ta sztuczna, cukierkowa miłość i udawana serdeczność. Chłopak doskonale pamiętał, co stało się dawno temu w wigilię i przeklinał ten dzień do dziś. Riddle postanowił odwiedzić cmentarz, jak miał to w zwyczaju przez kilka ostatnich lat. Całe otoczenie było przykryte śniegiem, ale On doskonale wiedział, gdzie znajdował się grób dziewczyny, którą odwiedzał tam co roku. Za pomocą różdżki wyczarował bukiet czerwonych róż i uklęknął, jak do modlitwy, próbując pohamować cisnące się do oczu łzy. *********** Leżałaś właśnie w swoim łóżku samotnie, ponieważ Twoje przyjaciółki i współlokatorki wyjechały do domu na święta. Ty postanowiłaś zostać ze względu na Toma, który również nie wyjechał odpocząć. Wiadomo, że w sierocińcu nie ma takich przywilejów, jak w domu, ale zawsze jakiś dodatkowy wolny czas się znajdzie. Jednak postanowił zostać i spędzić ten czas wspólnie z Tobą. Ostatnio wasze relacje zmierzają w dobrym kierunku i już chciałaś wyjść na spotkanie z Tomem, gdy ten pojawił się w progu drzwi. – Nie nauczono cię pukać? – Uniosłaś się na łokciach, obrzucając ślizgona zabójczym wzrokiem. – Gdzie moje maniery? – Zaśmiał się i jeszcze raz zapukał do drzwi za co rzuciłaś w niego gniewnie poduszką. Zaczęliście się przepychać i obydwoje upadliście na podłogę, a Tom okrył Twoje ciało swoim i wpił się swoimi ustami, pogłębiając tym samym wasz pocałunek. Po upojnej chwili przyszedł czas na prezent, który przygotowałaś dla swojego chłopaka. Podałaś mu małe pudełeczko, a On spojrzał na Ciebie spode łba. – No co? – Zachichotałaś. – To dla ciebie. Cmoknęłaś w powietrzu i z ciekawością przyglądałaś się twarzy ślizgona. – Ja też mam dla ciebie prezent. – Wstał i podał Ci dłoń. – Chodź. Szybko odziałaś się satynowym szlafroczkiem i wyszłaś za nim. Nie oczekiwałaś jednak, że wyjdziecie na zewnątrz, a tym bardziej, że będziecie kierować się w stronę Zakazanego Lasu. Riddle widział niezadowolenie na Twojej twarzy i szybkim ruchem przełożył Cię przez ramię. Doszliście tak w głąb lasu, a kiedy Twoje stopy dotknęły zimnego podłoża oniemiałaś. Młody człowiek został przywiązany do drzewa. Jego warga była przecięta i spływała z niej krew, a z oczu płynęły siarczyste łzy. – Co to ma być?! – Natychmiast ruszyłaś ku uwolnieniu chłopaka, ale Tom szybko Cię powstrzymał. – To twój prezent. – Wyjaśnił. – Dzięki temu prostemu mugolakowi zyskasz nieśmiertelność. Tom wyjął z kieszeni kulę śnieżną, którą podarowałaś mu wcześniej i włożył Ci ją do rąk. – Od dzisiaj będzie twoim horkruksem, po prostu zabij tego człowieczka i podaruję ci życie wieczne. Od tych słów dreszcz przeszył cały Twój układ nerwowy i pospiesznie zaczęłaś się oddalać. – Zwariowałeś, Tom?! – Z niedowierzenia zakryłaś swoje usta dłoniom. W momencie, w którym chciałaś uciec, chłopak wyrósł przed Tobą dosłownie spod ziemi. – Jesteś taka odważna, ale nie masz dosyć odwagi, aby zabić tego człowieka, prawda? – Trochę mocniej przytrzymał Cię za ramiona. – Nie jestem morderczynią, a jeśli ty nim jesteś, to nie chcę cię znać! – Wysyczałaś z pogardą i szybko naplułaś mu w twarz, aby się uwolnić. Gniew Toma od razu ruszył z miejsca i z całej siły popchnął Cię w stronę drzewa, ale nie spodziewał się, że z dołu wystaje ostry korzeń, na który się nabiłaś. Krew natychmiast napłynęła do Twoich ust i prawie się nią dławiłaś. Ostatnie, co zapamiętałaś, to przerażona mina ślizgona i jego żałosne próby przywrócenia Twoich funkcji życiowych, póżniej nastała już tylko ciemność. ********* Ostatnia kropla łzy, spłynęła po jego policzku i odszedł z pustką w sercu kolejny raz. Podziel się swoją historią w komentarzu!

Odpowiedz
2

drama_lady

Tom Riddle (Wham! – Last Christmas)
Nadszedł ten magiczny czas w roku, który przyprawiał o mdłości Toma. Wszędzie ta sztuczna, cukierkowa miłość i udawana serdeczność. Chłopak doskonale pamiętał, co stało się dawno temu w wigilię i przeklinał ten dzień do dziś.
Riddle postanowił odwiedzić cmentarz, jak miał to w zwyczaju przez kilka ostatnich lat.
Całe otoczenie było przykryte śniegiem, ale On doskonale wiedział, gdzie znajdował się grób dziewczyny, którą odwiedzał tam co roku.
Za pomocą różdżki wyczarował bukiet czerwonych róż i uklęknął, jak do modlitwy, próbując pohamować cisnące się do oczu łzy.
***********
Leżałaś właśnie w swoim łóżku samotnie, ponieważ Twoje przyjaciółki i współlokatorki wyjechały do domu na święta. Ty postanowiłaś zostać ze względu na Toma, który również nie wyjechał odpocząć. Wiadomo, że w sierocińcu nie ma takich przywilejów, jak w domu, ale zawsze jakiś dodatkowy wolny czas się znajdzie. Jednak postanowił zostać i spędzić ten czas wspólnie z Tobą.
Ostatnio wasze relacje zmierzają w dobrym kierunku i już chciałaś wyjść na spotkanie z Tomem, gdy ten pojawił się w progu drzwi.
– Nie nauczono cię pukać? – Uniosłaś się na łokciach, obrzucając ślizgona zabójczym wzrokiem.
– Gdzie moje maniery? – Zaśmiał się i jeszcze raz zapukał do drzwi za co rzuciłaś w niego gniewnie poduszką.
Zaczęliście się przepychać i obydwoje upadliście na podłogę, a Tom okrył Twoje ciało swoim i wpił się swoimi ustami, pogłębiając tym samym wasz pocałunek.
Po upojnej chwili przyszedł czas na prezent, który przygotowałaś dla swojego chłopaka. Podałaś mu małe pudełeczko, a On spojrzał na Ciebie spode łba.
– No co? – Zachichotałaś. – To dla ciebie.
Cmoknęłaś w powietrzu i z ciekawością przyglądałaś się twarzy ślizgona.
– Ja też mam dla ciebie prezent. – Wstał i podał Ci dłoń. – Chodź.
Szybko odziałaś się satynowym szlafroczkiem i wyszłaś za nim.
Nie oczekiwałaś jednak, że wyjdziecie na zewnątrz, a tym bardziej, że będziecie kierować się w stronę Zakazanego Lasu.
Riddle widział niezadowolenie na Twojej twarzy i szybkim ruchem przełożył Cię przez ramię.
Doszliście tak w głąb lasu, a kiedy Twoje stopy dotknęły zimnego podłoża oniemiałaś.
Młody człowiek został przywiązany do drzewa. Jego warga była przecięta i spływała z niej krew, a z oczu płynęły siarczyste łzy.
– Co to ma być?! – Natychmiast ruszyłaś ku uwolnieniu chłopaka, ale Tom szybko Cię powstrzymał.
– To twój prezent. – Wyjaśnił. – Dzięki temu prostemu mugolakowi zyskasz nieśmiertelność.
Tom wyjął z kieszeni kulę śnieżną, którą podarowałaś mu wcześniej i włożył Ci ją do rąk.
– Od dzisiaj będzie twoim horkruksem, po prostu zabij tego człowieczka i podaruję ci życie wieczne.
Od tych słów dreszcz przeszył cały Twój układ nerwowy i pospiesznie zaczęłaś się oddalać.
– Zwariowałeś, Tom?! – Z niedowierzenia zakryłaś swoje usta dłoniom.
W momencie, w którym chciałaś uciec, chłopak wyrósł przed Tobą dosłownie spod ziemi.
– Jesteś taka odważna, ale nie masz dosyć odwagi, aby zabić tego człowieka, prawda? – Trochę mocniej przytrzymał Cię za ramiona.
– Nie jestem morderczynią, a jeśli ty nim jesteś, to nie chcę cię znać! – Wysyczałaś z pogardą i szybko naplułaś mu w twarz, aby się uwolnić.
Gniew Toma od razu ruszył z miejsca i z całej siły popchnął Cię w stronę drzewa, ale nie spodziewał się, że z dołu wystaje ostry korzeń, na który się nabiłaś.
Krew natychmiast napłynęła do Twoich ust i prawie się nią dławiłaś. Ostatnie, co zapamiętałaś, to przerażona mina ślizgona i jego żałosne próby przywrócenia Twoich funkcji życiowych, póżniej nastała już tylko ciemność.
*********
Ostatnia kropla łzy, spłynęła po jego policzku i odszedł z pustką w sercu kolejny raz.
Bardzo smutna historia fajny quiz

Odpowiedz
1
SusanRiddle

SusanRiddle

Hej ostatnio napisałam opowiadanie twoja historia w Hogwarcie jest u mnie na profilu ❤️ zapraszam do czytania, staram się robić bardzo długie i jak najczęściej nexty💚 Bardzo przepraszam za reklamę ❤️❤️❤️

Odpowiedz
1

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej