Opowieść Wigilijna w Hogwarcie!

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę lub błąd? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 98

PotterEyes

PotterEyes

Tom Riddle (Wham! – Last Christmas)
Nadszedł ten magiczny czas w roku, który przyprawiał o mdłości Toma. Wszędzie ta sztuczna, cukierkowa miłość i udawana serdeczność. Chłopak doskonale pamiętał, co stało się dawno temu w wigilię i przeklinał ten dzień do dziś.
Riddle postanowił odwiedzić cmentarz, jak miał to w zwyczaju przez kilka ostatnich lat.
Całe otoczenie było przykryte śniegiem, ale On doskonale wiedział, gdzie znajdował się grób dziewczyny, którą odwiedzał tam co roku.
Za pomocą różdżki wyczarował bukiet czerwonych róż i uklęknął, jak do modlitwy, próbując pohamować cisnące się do oczu łzy.
***********
Leżałaś właśnie w swoim łóżku samotnie, ponieważ Twoje przyjaciółki i współlokatorki wyjechały do domu na święta. Ty postanowiłaś zostać ze względu na Toma, który również nie wyjechał odpocząć. Wiadomo, że w sierocińcu nie ma takich przywilejów, jak w domu, ale zawsze jakiś dodatkowy wolny czas się znajdzie. Jednak postanowił zostać i spędzić ten czas wspólnie z Tobą.
Ostatnio wasze relacje zmierzają w dobrym kierunku i już chciałaś wyjść na spotkanie z Tomem, gdy ten pojawił się w progu drzwi.
– Nie nauczono cię pukać? – Uniosłaś się na łokciach, obrzucając ślizgona zabójczym wzrokiem.
– Gdzie moje maniery? – Zaśmiał się i jeszcze raz zapukał do drzwi za co rzuciłaś w niego gniewnie poduszką.
Zaczęliście się przepychać i obydwoje upadliście na podłogę, a Tom okrył Twoje ciało swoim i wpił się swoimi ustami, pogłębiając tym samym wasz pocałunek.
Po upojnej chwili przyszedł czas na prezent, który przygotowałaś dla swojego chłopaka. Podałaś mu małe pudełeczko, a On spojrzał na Ciebie spode łba.
– No co? – Zachichotałaś. – To dla ciebie.
Cmoknęłaś w powietrzu i z ciekawością przyglądałaś się twarzy ślizgona.
– Ja też mam dla ciebie prezent. – Wstał i podał Ci dłoń. – Chodź.
Szybko odziałaś się satynowym szlafroczkiem i wyszłaś za nim.
Nie oczekiwałaś jednak, że wyjdziecie na zewnątrz, a tym bardziej, że będziecie kierować się w stronę Zakazanego Lasu.
Riddle widział niezadowolenie na Twojej twarzy i szybkim ruchem przełożył Cię przez ramię.
Doszliście tak w głąb lasu, a kiedy Twoje stopy dotknęły zimnego podłoża oniemiałaś.
Młody człowiek został przywiązany do drzewa. Jego warga była przecięta i spływała z niej krew, a z oczu płynęły siarczyste łzy.
– Co to ma być?! – Natychmiast ruszyłaś ku uwolnieniu chłopaka, ale Tom szybko Cię powstrzymał.
– To twój prezent. – Wyjaśnił. – Dzięki temu prostemu mugolakowi zyskasz nieśmiertelność.
Tom wyjął z kieszeni kulę śnieżną, którą podarowałaś mu wcześniej i włożył Ci ją do rąk.
– Od dzisiaj będzie twoim horkruksem, po prostu zabij tego człowieczka i podaruję ci życie wieczne.
Od tych słów dreszcz przeszył cały Twój układ nerwowy i pospiesznie zaczęłaś się oddalać.
– Zwariowałeś, Tom?! – Z niedowierzenia zakryłaś swoje usta dłoniom.
W momencie, w którym chciałaś uciec, chłopak wyrósł przed Tobą dosłownie spod ziemi.
– Jesteś taka odważna, ale nie masz dosyć odwagi, aby zabić tego człowieka, prawda? – Trochę mocniej przytrzymał Cię za ramiona.
– Nie jestem morderczynią, a jeśli ty nim jesteś, to nie chcę cię znać! – Wysyczałaś z pogardą i szybko naplułaś mu w twarz, aby się uwolnić.
Gniew Toma od razu ruszył z miejsca i z całej siły popchnął Cię w stronę drzewa, ale nie spodziewał się, że z dołu wystaje ostry korzeń, na który się nabiłaś.
Krew natychmiast napłynęła do Twoich ust i prawie się nią dławiłaś. Ostatnie, co zapamiętałaś, to przerażona mina ślizgona i jego żałosne próby przywrócenia Twoich funkcji życiowych, póżniej nastała już tylko ciemność.
*********
Ostatnia kropla łzy, spłynęła po jego policzku i odszedł z pustką w sercu kolejny raz.
Podziel się swoją historią w komentarzu!

kto sie wymieni?

Odpowiedz
Rae_Sofia_Rickman

Rae_Sofia_Rickman

Draco Malfoy (Melanie Thorton – Wonderful Dream)
nic chcę go, ktoś się wymieni?

Odpowiedz
Asuinu

Asuinu

James Potter (Queen – Thank Good it's Christmas)

Odpowiedz

g...a

Tom Riddle (Wham! – Last Christmas)

Odpowiedz
blakey.the.creature

blakey.the.creature

Tom Riddle

Odpowiedz
martucha10xd

martucha10xd

Remus <3
Na wigilijną kolację zostałaś zaproszona do domu Remusa przez jego rodziców. Byli dla Ciebie bardzo serdeczni, dlatego zgodziłaś się na ich zaproszenie. Sam Remus nie był zachwycony, bo kiedyś tłumaczył Ci o tym, że jego rodzice zawsze wprawiają go w zakłopotanie przez jakieś śmieszne wspomnienia z dzieciństwa.
Do domu państwa Lupin zjawiłaś się punktualnie przed godziną szesnastą i jeszcze zdążyłaś z Remusem na szybki numerek w jego pokoju. Obydwoje trochę zawstydzeni zeszliście do kuchni, skąd dobiegał smakowity zapach jedzenia.
– [Twoje imię] koszula…
Mama Remusa patrzyła na sporej głębokości dekolt Twojej koszuli i od razu rumieniec wypiekł się na policzkach.
Dobrze, że rodzice Remusa byli tolerancyjni i nie musiałaś się przed nimi tłumaczyć.
Zasiadając do stołu cały czas trzymałaś Remusa za rękę, dodawając sobie tym samym otuchy.
Wszystkie potrawy nie tylko wyglądały smakowicie, ale i smakowały obłędnie. Do tego ta przyjazna atmosfera świąt zdecydowania działała na wasze samopoczucie.
– Skoro to wszystko, to może pójdziemy do mnie? – Remus nakłonił się do Twojego ucha, a jego matka skinęła głową.
Widziałaś jednak, że ojca Twojego chłopaka coś trapi postanowiłaś zostać.
– Powiedziałeś już jej? – Zapytał Remusa, który od razu pobladł na twarzy.
Dziwne napięcie zapanowało w pokoju, które sprawiło, że zakręciło Ci się w głowie.
– Co masz mi powiedzieć? – Zwróciłaś się w kierunku chłopaka, ale ten zaczął się dziwnie zachowywać, jakby nie chciał o czymś mówić.
– To nie czas i miejsce tato. – Skwitował. – [Twoje imię] nie musi o tym wiedzieć.
Od razu się oburzyłaś, bo nigdy między wami nie było żadnych tajemnic. Pomyślałaś więc, że może chodzić o jakiś sekret ich rodziny, dlatego dałaś sobie spokój.
Po dłuższej chwili poszliście na zewnątrz odetchnąć świeżym powietrzem. Mróz wyjątkowo długo trzymał, dlatego śnieg przyjemnie skrzypiał pod waszymi stopami.
Zatrzymaliście się przy zamarzniętym stawie, gdzie odbijał się blask pełnego księżyca. Remus chwilowo wpatrywał się bez słów w bezchmurne niebo i po chwili dodał:
– Jestem chory.
– Słucham? – Od razu stanęłaś na przeciw niego. – Co ci jest?
– To zupełnie inna choroba, ale muszę brać na to lekarstwo.
Łzy nagromadziły się w Twoich oczach i bez zbędnych słów położyłaś głowę na jego ramieniu.
– Gdy miałem 5 lat zaatakował mnie Greyback…
I wtedy zaczął opowiadać o klątwie wilkołaka, która nad nim ciążyła. Z wrażenia zupełnie zapomniałaś, jak się oddycha i nie mogłaś uwierzyć w to co mówi.
– To dlatego znikałeś nocą z zamku?
– Tak, musiałem udawać się do Wrzeszczącej Chaty, gdzie stawałem się wilkołakiem. – Opuścił z przykrością głowę, jakby żałował tego, że w ogóle się urodził.
– To bez znaczenia. – Spojrzałaś mu głęboko w oczy. – Nadal chcę z tobą być.
Remus złapał za Twoje dłonie i z wdzięcznością objął Cię ramionami.

Odpowiedz
2
Draco_malfoy121

Draco_malfoy121

20

Odpowiedz

Angielska_polka

Harry, Ron, Hermiona i Ty postanowiliście spędzić razem wigilię u Hagrida. Przygotowania trwały od samego rana do późnego popołudnia. Razem z Hermioną zajmowałyście się potrawami i wystrojem, a Harry i Ron poszli po drewno do kominka. Jemioła także zawisła nad waszymi głowami i cała chatka Hagrida wyglądała zupełnie inaczej niż zwykle.
W chwili, gdy kroiłaś sernik do pomieszczenia wszedł Harry, który próbował dostać się do smakołyków, ale gorzko tego pożałował.
– To na kolację! – Odebrałaś od niego półmisek i cmoknęłaś w powietrzu.
– Jesteś okrutna… – Burknął pod nosem.
– Owszem, ale czy to nie za to mnie kochasz? – Objęłaś rękoma jego szyję i pocałowałaś namiętnie.
Do pokoju właśnie wkroczył Ron z niezadowoloną miną.
– Jesteście obrzydliwi. – Prychnął. – Jestem głodny, kiedy w końcu będziemy jeść?!
Hermiona dała rudemu kuksańca w ramię i obydwóch chłopaków wygoniła z kuchni.
– Cholibka, ale tu pachnie.
Zawtórował Hagrid, gdy razem z Hermioną nakryłyście już do stołu.
Ogień przyjemnie strzelał w kominku i atmosfera stała się iście świąteczna. Cała trójka mężczyzn wpychała do swojego żołądka kilogramy jedzenia i nie posiadali się ze swojego szczęścia.
Po posiłku przyszedł czas na życzenia i opłatek, który jako pierwszy postanowiłaś przełamać z Harrym.
Ku Twojemu zaskoczeniu zaprowadził Cię do innego pokoju tuż pod jemiołę.
– Zgrywus z ciebie. – Zachichotałaś i ponownie zarzuciłaś mu ręce na szyję. – Wesołych Świąt Harry.
– Wesołych Świąt. – Pocałował Cię namiętnie. – Ale mam jeszcze dla ciebie prezent.
Podał Ci małe pudełeczko z przeźroczystą fiolką w środku.
– Czy to?
– Płynne Szczęście. – Wyjaśnił. – Jeśli to wypijesz, wszystko co będziesz robić zakończy się sukcesem.
Przez chwilę obracałaś w palach fiolkę, nie wiedząc, co powiedzieć.
– Podarowałeś mi szczęście? – Dotknęłaś jego policzka. – Jesteś cudowny.
Po paru chwilach wróciliście do przyjaciół, ciesząc się chwilą, która właśnie trwała.
Podziel się swoją historią w komentarzu!

Odpowiedz
2
Nathaletta

Nathaletta

Syriusz Black (Anna Karwan – What the world needs now)

Odpowiedz
1

halfbloodprincess.007

ktoś poda harrego. nie moge jego wyklikać 😁

Odpowiedz
2
Nathaletta

Nathaletta

@halfbloodprincess.007 Harry Potter (Mariah Carey – All i want for Christmas is you)
Harry, Ron, Hermiona i Ty postanowiliście spędzić razem wigilię u Hagrida. Przygotowania trwały od samego rana do późnego popołudnia. Razem z Hermioną zajmowałyście się potrawami i wystrojem, a Harry i Ron poszli po drewno do kominka. Jemioła także zawisła nad waszymi głowami i cała chatka Hagrida wyglądała zupełnie inaczej niż zwykle.
W chwili, gdy kroiłaś sernik do pomieszczenia wszedł Harry, który próbował dostać się do smakołyków, ale gorzko tego pożałował.
– To na kolację! – Odebrałaś od niego półmisek i cmoknęłaś w powietrzu.
– Jesteś okrutna… – Burknął pod nosem.
– Owszem, ale czy to nie za to mnie kochasz? – Objęłaś rękoma jego szyję i pocałowałaś namiętnie.
Do pokoju właśnie wkroczył Ron z niezadowoloną miną.
– Jesteście obrzydliwi. – Prychnął. – Jestem głodny, kiedy w końcu będziemy jeść?!
Hermiona dała rudemu kuksańca w ramię i obydwóch chłopaków wygoniła z kuchni.
– Cholibka, ale tu pachnie.
Zawtórował Hagrid, gdy razem z Hermioną nakryłyście już do stołu.
Ogień przyjemnie strzelał w kominku i atmosfera stała się iście świąteczna. Cała trójka mężczyzn wpychała do swojego żołądka kilogramy jedzenia i nie posiadali się ze swojego szczęścia.
Po posiłku przyszedł czas na życzenia i opłatek, który jako pierwszy postanowiłaś przełamać z Harrym.
Ku Twojemu zaskoczeniu zaprowadził Cię do innego pokoju tuż pod jemiołę.
– Zgrywus z ciebie. – Zachichotałaś i ponownie zarzuciłaś mu ręce na szyję. – Wesołych Świąt Harry.
– Wesołych Świąt. – Pocałował Cię namiętnie. – Ale mam jeszcze dla ciebie prezent.
Podał Ci małe pudełeczko z przeźroczystą fiolką w środku.
– Czy to?
– Płynne Szczęście. – Wyjaśnił. – Jeśli to wypijesz, wszystko co będziesz robić zakończy się sukcesem.
Przez chwilę obracałaś w palach fiolkę, nie wiedząc, co powiedzieć.
– Podarowałeś mi szczęście? – Dotknęłaś jego policzka. – Jesteś cudowny.
Po paru chwilach wróciliście do przyjaciół, ciesząc się chwilą, która właśnie trwała.
Podziel się swoją historią w komentarzu!

Odpowiedz

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej