Te kwiaty są dla ciebie, Elizabeth. Dobierałem je z niezwykłą ostrożnością.
Kolejne poziomy życia mnie męczą. Mam tego dosyć, pora zakończyć ostatni poziom.
,,Kiedy zdecydowałem się zostać uczniem Małej Jeżyny nie wiedziałem, że bycie medykiem jest takie przeklęte.”
Jakie tajemnice skrywa rzeka Wisdom? Gdy nad jej brzegiem, zostaje znaleziona torebka, nikt nie ma wątpliwości, że należała ona do Juliet Knowles – uczennicy pobliskiej elitarnej szkoły. {+18}
Fred Weasley, czyli największy żartowniś Hogwartu był wiecznym dzieckiem. Ale co jeżeli pojawiło by się prawdziwe, małe dziecko? Czy Fred w tedy dorośnie? (18+, miniaturka od @.Wer.Riddle.)
„Nie wiem jak kochać i nie wiem jak być kochanym.”
„— To proste. Sprzątniemy Klan Gwiazdy z powierzchni ziemi… nie tylko trwałej, ale też z ziemi duchów… Nie mówiąc już nic o przeklętych klanach…”
,,W sekundę można stracić tak wiele… Oszroniona Gwiazda straciła życie, moja matka honor, a ja? A ja szacunek. Choć tak naprawdę nikt nigdy nie darzył mnie szacunkiem“
„To był ostatni dzwonek, potem już nic się nie wydarzyło, nic nie pamiętam”
Cały czas kłamałeś mi prosto w twarz, ja wierzyłam, w każde twoje kłamstwo. Teraz, dziękuję ci tylko za jedno: Że nauczyłeś mnie by w życiu nie ufać już nikomu.
” — Chciałbym stworzyć nowy świat, gdzie nasza historia… Nasza i ludzi, których straciliśmy przez niekończącą się spirale nienawiści, będzie miała szansę napisać się na nowo.”
Kiedy między klanami rośnie napięcie, pewna młoda uczennica otrzymuje mroczne wizje. W tym samym czasie Plemię Płynącej Wody również ma kłopoty… Czy klany i Plemię odnajdą odpowiedzi na swoje pytania?
,,Chciałam tylko wiedzieć, czy Ty też, tak jak ja, tęsknisz za Wczoraj. Wczoraj, w którym było nam dobrze.”
„Miałam dość udawania przy wszystkich, że jestem tą samą dziewczyną, od kiedy weszłam w Twoją pułapkę.”
Miłość jest trudna, ale razem ją przetrwamy. Teraz tylko zabierz mnie gdzieś daleko stąd.
,, — Nie jesteś godna by żyć, Liściasta Sadzawko — to powiedziawszy poturlała jagody śmierci w stronę matki”
Obok mnie latał… Motyl. Czyżby przyleciał mnie pocieszyć? Ale nawet on był czarno – biały… Żałuję, żałuję, że taka byłam! Ale teraz już za późno, jestem jak ten czarno – biały motyl…































