Niektóre z moich koleżanek miały już za sobą pierwszy raz, a ja nadal zawstydzałam się, widząc męskie pośladki.

Miłość i nienawiść dzieli cienka kreska. Banał, nie? Też tak uważałam, dopóki nie poczułam dziwnych motyli w brzuchu na Jego widok…
Dziwne słowa, dziwne gesty, dziwne myśli. Ludzie mają różne twarze, a tylko niektóre pokazują innym.
Boję się Cię kochać, ale ten strach przyćmiewa miłość, pożądanie i namiętność, jaką do Ciebie czuję.
Co się wydarzy kiedy dwójka największych wrogów w szkole zacznie się ze sobą umawiać?
To był przypadek. Znów na siebie wpadli. Tajemnica wyszła na jaw. Jednak nic się w nich nie zmieniło. Ona nadal najgorsza. On najlepszy.
Przez sto osiemdziesiąt dwa dni, dostawałam od ciebie jedną różę z liścikiem. Przez pół roku zastanawiałam się kim jesteś. Dopiero teraz zdaję sobie sprawę, jak blisko ciebie byłam, a nie zauważałam.
Ale kiedy ona jest z nim, wygląda na szczęśliwszą. I nie chcę jej tego odebrać.
Jedna chwila zmieniła bardzo wiele w życiu dziesiątki osób. Od teraz próbują oszukać swoje przeznaczenia i walczyć z osobami, które je stworzyły. Chcą w końcu być wolni i odpłacić się Stwórcom.
Mówią, że wszyscy dobrzy chłopcy idą do nieba. Ale źli chłopcy przynoszą niebo do Ciebie.
Przypominałem sobie Twoje oczy i to, że tak bardzo Cię skrzywdziłem. Dlatego tęskniłem w milczeniu.
O tej tajemnicy wiedzieliśmy tylko my. Wiedziałam, że stąpam po cienkim lodzie, jednak nie umiałam bez tego żyć.
Nasza relacja była jak gra, każda ma swoje zakończenie. Nasza relacja była jak zabawa. W życiu każdego z nas przychodzi taki czas kiedy dorastamy i wyrzucamy zabawki do kosza. Chyba nadszedł ten czas
Apokalipsę przeżyło jedynie niecałe 0.5% ludzi na całym świecie. Lek, który miał pomóc ocalić istnienie, tylko pogorszył sprawę. Grupa ocalałych będzie musiała poradzić sobie w zniszczonym świecie.
– To znaczy nie tyle co wymknęliśmy się, po prostu wyszliśmy. Nie ma mowy o wymknięciu, w końcu Oni wiedzą, że tu jesteśmy. Mają kamery. Oni patrzą. – poprawia dziewczynę szatyn.
Nie chciałaś mnie. Pragnęłaś jedynie mojego ciała. Chciałaś się wyładować, by nie zatonąć całkowicie w smutku i rozpaczy. To nie było fair, za to powinnaś smażyć się w piekle.
Tylko nie patrz w Jego oczy. Nie poddawaj się temu cholernemu dotykowi. Proszę, nie ufaj Mu. Nie wierz w to, że jesteś Jego słońcem, które rozpala od wewnątrz. Nie pozwalaj mu. Nie możemy być razem.
– Powiem to moim sposobem – powiedział jakby do siebie – Jesteś moja. – Nie jestem niczyją własnością – szepnęłam, szybko żałując tych czterech, mizernych słów. – Może inaczej. Chcesz być moja?
– Wiesz, że z dobrych dziewczynek można zrobić złe? – zapytał, sunąc mi po szyi swoim przerażającym oddechem. – Jesteś moim jedynym celem – rzucił, wykładając na moim sercu kolejne ostrzeżenie.



































