—Chcę, żebyś kupił mi czekoladowego shake’a. Jestem strasznie głodna i totalnie spłukana, a ty wyglądasz na bogatego — powiedziala, nadal nie spuszczając swojego przenikliwego wzroku z mojej sylwetki.
—Chcę, żebyś kupił mi czekoladowego shake’a. Jestem strasznie głodna i totalnie spłukana, a ty wyglądasz na bogatego — powiedziala, nadal nie spuszczając swojego przenikliwego wzroku z mojej sylwetki.
Twój obraz w mojej głowie nie zgaśnie. Nie zgaśnie, nie wyblaknie. Zachowam Cię już w sercu na zawsze. Na zawsze. Jesteś dla mnie […]
Możesz udawać, że za mną nie tęsknisz. Możesz udawać, że Cię nie obchodzę. Lecz jedyne czego pragniesz to pocałować właśnie mnie. Och, co za szkoda, że mnie tam nie ma…
On wylał na mnie kawę. W ramach przeprosin oddał mi pieniądze za ubrania i poprosił o spotkanie. To była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Po tym spotkaniu moje życie stało się barwniejsze.
Straciłem swój cel i z dnia na dzień granie twardziela jest wystarczająco trudne, gdy jest słońce, trudniejsze, gdy jest deszcz. Gdy byłem mały byłem taki pewny siebie.
Nasza historia nigdy nie przypadnie wszystkim do gustu. Zbyt dużo w niej wina o kolorze soczystej krwi, gorących pocałunków i przelotnych miłości. Cóż na to poradzę? Mam pecha w miłości.
Nie potrafię zmusić moich ust do powiedzenia słów, które chcą wypowiedzieć do Ciebie. Muszę Ci powiedzieć, jak się czuję kiedy widzę nas razem na zawsze. W moich snach jesteś ze mną.
Chcesz mi ofiarować całego siebie, pokazujesz jak wielką miłością mnie obdarzasz. A ja patrzę i zastanawiam się, że kiedy przestaniesz.
– Mam inny pomysł. Zacznijmy od tego, że jestem Shawn. – podaje mi rękę i szeroko się uśmiecha.
„– Napiszmy piosenkę. Wszystkie razem. Niech każda z nas włoży w nią cząstkę swojego serca i całej siebie – powiedziała Ally.”
Co jeśli powiedziałbym Ci, że on umiera, bo nie może zmienić historii? Co jeśli powiedziałbym Ci, że tym kimś jestem ja?
Hemmings, gdzie Twoja gitara? Zapach mięty i papierosów? Gdzie popękane struny?
Próbowałam ukryć fakt, że Cię nienawidzę. Jak to się mówi – prawda zawsze wyjdzie na jaw. To nawet lepiej, że wszystko się wydało. I tym razem nie kłamię.
Nie martw się, w odbiciu lusterka, życie staje się wyraźniejsze. Musisz tylko znaleźć swoją drogę.
Chociaż było to bardzo dawno, ja nadal rozpamiętuję tamte chwile. Byliśmy przyjaciółmi, a moja kochana siostra do Ciebie zarywała. Ale Ty nie miałeś nic przeciwko.
Kochanie, robisz to tak dobrze. Byłeś tak wyrozumiały i tak dobry i przeze mnie przechodzisz przez więcej niż ktokolwiek powinien. Wiem, że to łamie Ci serce, gdy znów płaczę za nim.
Koreańska solistka -Kim Jihyo jest w tarapatach. Wszystko przez jednego psychofana, który postanowił zrujnować jej życie. Pewnego dnia jej menadżer postanawia zatrudnić ochroniarza. Kim okaże się być?
Skoro miłość dodaje nam skrzydeł, to dlaczego serca muszą tak boleć? Dlaczego łamią się tak szybko? Możesz odejść z uniesioną głową, będąc dumna z tego, jak mnie zniszczyłaś.
Gdybym mógł latać, od razu wróciłbym do domu, do Ciebie. Myślę, że mógłbym zostawić to wszystko, tylko mnie poproś.
Znajomi doradzali mi, abym nie szła na tę imprezę. Jednak ja nie posłuchałam i… Ugh, dowiecie się czytając.
Mimo, że nigdy nie wspomniałaś, że mnie kochasz, wiem, że tak jest i wrócisz do mnie.
❝They said I couldn’t, they told me that I wouldn’t, but if they could see me now, they say I’m something, that I’m not scared of nothing and the world will hear me shout❞
Słońce zachodzi i wschodzi. Świat nadal się kręci bez względu na wszystko. Jeśli wszystko idzie źle, kochanie, trzymaj się.
Madeleine jest córką sławnego prowadzącego talk-show, a ona sama zaczyna swoją karierę w świecie show-biznesu. Czy jej uczucia przeszkodzą w osiągnięciu najskrytszych marzeń?
Shy Carter to młoda, bardzo utalentowana dziewczyna. Najlepsza przyjaciółka namawia ją, aby wzięła udział w konkursie organizowanym przez wytwórnię Atlantic Records. Jaka będzie jej decyzja?
„Nawet, jeśli to z powodu naszej reputacji, to i tak to aż głupie, że nigdy nie powiedzieliśmy sobie, że tak naprawdę bardzo nam na sobie zależy. Może dlatego, że każdy z nas o tym wiedział…”