„Dusze zaginionych kotów zabiera tajemnicza siła, której żródło znajduje się wśród górskich szczytów…”
„Dusze zaginionych kotów zabiera tajemnicza siła, której żródło znajduje się wśród górskich szczytów…”
»Kolejny dzień udawania, że lubię ich wszystkich. Mam dosyć już tego idiotycznego podejścia.«
Opowieść o pewnych kotach szukając miejsca dla siebie w wielkim świecie. Nagle na ich drodze pojawiają się klanowe koty…
Miał wiele dodatkowych łap, wszystkie wyciągnięte w moją stronę. […] Złapał mnie. Czułam, jak moje ciało wiotczeje, a przed oczami zobaczyłam ciemność…
Nowa przepowiednia nie do końca zrozumiała… Czy miodowa paproć da sobie radę zanim będzie za późno?
Tutaj nie ma już Kodeksu, nie ma przodków, nie ma sprawiedliwości, pozostała tylko krew, która dała mu zwycięstwo i domaga się więcej. Więcej niż może dać…
Ruda kotka odkrywa martwe ciała członków klanu, w tym siostry. Spotyka opętaną przyjaciółkę, która ją atakuje. To tylko sen, lecz zwiastuje tragedię.
Pięć młodych kotów rozpoczyna trening w tajemniczym Klanie Szemrzącej Bryzy, odkrywając sekrety przeszłości i piękno terytorium pełnego niebezpieczeństw i legend.
Było tam kilka legowisk, a w tym najbardziej ukrytym spała mała koteczka, wtulona w matkę i rodzeństwo, nieświadoma burzy, która szalała na zewnątrz.
Mglista Skóra, szanowana wojowniczka zachodzi w ciążę, lecz jej szczęście nie trwa długo. Jej partner ginie w bitwie zanim urodziły się kociaki. Jak potoczyły się losy kotki? Przeczytaj i się dowiedz!
Las pełny zapachów zwierzyny. Ale i tajemniczy głos. Gdzie znalazł się Leśna Łapa? Czy kiedykolwiek wróci do swojego klanu? Przeczytaj i przekonaj się!
Kocha ją, ale musi ją zabić. Czy coś się zmieni, gdy wysłucha co ma mu do powiedzenia? Czy Księżycowa Bryza zasługuje na wybaczenie? Przeczytaj to krótkie opowiadanie i odpowiedz sobie na te pytania!
„Wszelkie koszmary się ziszczą, zło zamieni się w dobro, woda w krew, a światem rządzić będą zastępy mroku. Chyba że słońce i księżyc się połączą i wspólnie wygnają ciemność.”
Witaj w świecie gdzie wszystkie historie się dobrze kończą! Nawet jeśli nie wierzysz – to szczera prawda, jest tylko jeden, jedyny haczyk – nie kończą się dobrze dla jasnej strony świata…
Czy ideały są zadowalające? Uwierz, nie dla niej, nie tutaj. Ale dlaczego kłamstwo dalej trzyma ich w ryzach? Odpowiedź jest prosta – to naprawdę perfekcyjna iluzja.
„Trzy uderzenia serca — tyle dzieliło ją od uratowania, zanim Gwiazda przemówiła: nie poświęcę już więcej, bo moje serce nie wytrzyma.”
Nie każdą krew źle wspominamy. Nie każde poświęcenie przynosi dobro. Nie każde wspomnienie pamiętamy, ale każde odbija na nas ślad. Ten konkretny, był mroczny, krwawy i przede wszystkim – głęboki.
W lesie od zalania dziejów panowała harmonia. Lecz wkrótce miało się to zmienić. Nadciągającego zagrożenia nie mógł pokonać nawet najdzielniejszy wojownik…
Poczuł jak drgawki spowijają jego ciało. „Nie pozwól, by o tobie zapomniał…” – Jesionowa Gwiazdo… – wycharczał – Zawsze chciałem umrzeć razem z tobą…
„— Bo nigdy się nie zgadzałyśmy. Zawsze mi tylko przeszkadzałaś. Ciągle miałaś inne zdanie. Byłaś jak burzowa chmura na błękitnym niebie.”
Krótka, wzruszająca historia o stracie, smutku i nadziei. Nawet w ciszy lasu można odnaleźć ciepło. Czasem jedno spojrzenie wystarczy, by pustka zaczęła się wypełniać.
„Szepty w mojej głowie momentalnie się nasiliły, tak, że zagłuszały moje własne myśli. Straciłam kontrolę nad moim ciałem. Czułam, jak mój umysł stopniowo przestawał być mój…”
Czy honor może powodować morderstwem z zimną krwią? Czy jeszcze mówimy o sprawiedliwości, czy wkraczamy na zdradliwe wody zemsty? Nawet się nad tym nie zastanowił – ta jedna śmierć mu wystarcza.
Śmierć wraz z roztrzaskaną nadzieją wisi nad małym kawałkiem plastiku, dryfującym razem z dwójką rodzeństwa – tylko czy cokolwiek poza prawdą zaburzy oczekiwanie na zgon?
|| Przejrzysta woda stanie się mętna, gdy ze skóry zdrajcy wypłynie krew… ||
Krew spływała kocurowi po pysku — Cały czas mnie okłamywałaś, będąc z tym sierściuchem! Spokojnie, na twoich oczach, nic mu się nie stanie. Chociaż… chcę, żebyś patrzyła jak cierpi.
Ostatnie słowa mojej matki rozbrzmiewały mi w głowie, jak echo, nie dawały mi spokoju.
On był ciszą, oni byli ucieleśnieniem hałasu, utonął w ich wrzasku. Więc jego pysk rozjaśniał uśmiech, gdy ich krew farbowała ziemię na barwę szkarłatu.
— Czemu zawsze muszę być w jej cieniu? — zastanawiał się Złotek. Myszka była idealnym kociakiem, a on? On miał tylko dumnie kroczyć w jej cieniu. Jakby nic nigdy się nie stało.
Jakich ziół boi się sam medyk? Jakiej uczennicy mentor? Jakiego przeznaczenia można przez księżyce unikać, tylko po to, żeby uderzyło z całą siłą? Jedno jest pewne – ona zna odpowiedzi.
„Czasami największy ból ukrywa się za milczeniem, a najgłębsze rany – w sercu, które boi się otworzyć na świat.”