— Pamiętasz mnie, Albusie? — po tych słowach do Dumbledore’a dotarło coś, co dusił w sobie od wielu lat.

Nowa uczennica jest inna niż pozostali, a nauczyciele zdają się chronić ją i jej tajemnice. Kiedy jednak prawda wychodzi na jaw, pojawia się decydujące pytanie – chronić ją, czy przed nią?
„(…) a ja zagubiony przechadzam się malowniczymi ulicami starego miasta, błądząc wśród postarzałych ścian i licznych balkonów.”
Jesteś najpiękniejszą duszą jaką kiedykolwiek mogłem dotknąć. Przepraszam, że nie doceniłem jej wyjątkowości zawczasu.
Stanowcza, blondwłosa krukonka – tak można w skrócie opisać Beth Occtavery – Maccart, kobietę, która przeżyła i nie poddała się.
Popełniłam tyle błędów, za co Cię przepraszam. Nie chciałam, żeby to tak się potoczyło, ale chęć zgrzeszenia była silniejsza. Dlatego błagam, mamo, wybacz mi moje grzechy.
– Chodzi o to, że masz ją w sobie rozkochać, pochodzić z tydzień i zostawić. Taka regułka Huncwotów. Zdobądź, zalicz, zostaw – Dokończył obojętnie zerkając na nieśmiałą dziewczynę w rogu pokoju.
Geniusz to za mało powiedziane. Artystka, jedyna w swoim rodzaju, jeżeli chodzi o kunszt. Przed wami jej wysokość, Królowa Żartów!




















czlowiek__