„Kotka miała […] wrażenie, że kiedyś już przeżyła coś podobnego. W jej uszach rozbrzmiało echo głosów wiwatujących jej imię, jednak nie były to głosy kotów z Klanu Wiatru…”

„– To, że wyglądam jak ty, nie oznacza, że tobą jestem! – warknęła. […] – Jesteś mną – odparła łagodnie. – Może i nie pamiętasz poprzedniego życia w całości, jednak masz część moich wspomnień…”
Wyruszyłyśmy w podróż. Szłyśmy dzielnie, bez utraty tchu, przez wiele lasów, rwących rzek, ciemnych dolin i niekończących się wrzosowisk. Z dnia na dzień, coraz bardziej traciłam nadzieję.
Pośrodku sterty wypatrzyła sobie wiewiórkę. Na samą myśl pociekła jej ślinka. Zaczęła grzebać, by ją wyjąć. Właściwie prawie jej się to udało, ale Leśna Plama musiała akurat podejść i się przyczepić.
– Evelyn – szepnął me imię, składając na mych ustach pocałunki będące niczym róża, piękne ale zadające swymi kolcami ból. Ból, który postanowiłam zakończyć jeszcze tej samej nocy…
— Jak powiedzieć komuś, że się go kocha?— — Nie wiem Granger, chyba mam ten sam problem, ale chyba po prostu trzeba powiedzieć kocham Cię —
Drogi pamiętniczku, w domu krzyk był codziennością, a miłość? Miłość nie istniała. To chyba właśnie przez to nigdy nie nauczyłam się tego jak właściwie kochać i być kochaną.
Dolores Umbridge – chyba najbardziej znienawidzona postać z uniwersum H. Pottera. Jednak czy ktokolwiek zastanawiał się nad tym, czy za sznurki jej życia nie pociągał ktoś inny?
opowiadanie o kotce, która musiała zmierzyć się ze swoimi największymi cieniami
:Poczuła miłość. Ale straconą. Poczuła ogień w sercu. Jak ogień w lodzie.”
Życie Odessy odzyskuje barwy stając się coraz piękniejszym. Wszystko powoli wraca do normy, tylko na jak długo?
Rudy Zachód był bardzo lojalny, ale i mściwy. Jego zemsta była naprawdę udana…
—Klonowy Cień miała rację. Właśnie to się dzieje. Zdycham w ślepych męczarniach.
W lustrze widział tego którego winił za jej śmierć, znienawidził samego siebie. W jego ciele zaczęła rozsiewać się panika która go przerosła…
„Wokół zapanowała ciemność, a jedynym zapachem był odór śmierci, który jak wielka burzowa chmura, już na dobre zawisł nad Klanem Pioruna, Rzeki oraz Wiatru.”

























