„- Przyznaj Potter – oblizała swoje malinowe wargi i przybliżyła swoją twarz do jego twarzy. – Te lata nie byłyby takie fajne, gdyby nie ja – uśmiechnęła się szyderczo i wpiła w jego wargi.”
Wzdycham i wzruszam ramionami. Co łączyło mnie z tym człowiekiem? Chyba wszystko co najpiękniejsze.
Every time that I’m falling. You’re the arms that I reach. When my guards are unravelling. You’re the words that I need to fix me.
Każdy pocałunek i każdy dotyk. Jest jak uderzenie, to nie wystarcza. Nazywam to dobrą miłością.
When you stare into the abyss the abyss stares back at you.
Moje usta są niczym więzienie. Nie chcą wypuścić na zewnątrz słów, które tak bardzo chcę wypowiedzieć…
„- Draco – rzekł Czarny Pan, gdy platynowłosy miał już odejść. Wyprostował się na swoim tronie, obok niego zasyczała Nagini. – Nie zawiedź mnie – uniósł dumnie brodę, chłopak przytaknął. Bez oporów.”
Niczym zbłąkane dusze, musieli pomóc sobie nawzajem, by w ostatecznym rozrachunku rozedrzeć zasłonę, która oddzielała ich od reszty świata.
❝They said I couldn’t, they told me that I wouldn’t, but if they could see me now, they say I’m something, that I’m not scared of nothing and the world will hear me shout❞
Patrząc w jeszcze ciemne niebo, na które z każdą minutą przybywało gwiazd, myślałam jak straszne byłoby spojrzeć mu w oczy w chwili własnej śmierci.
Życie Meghary do tej pory było szczęśliwe. Razem z matką mieszkały w stolicy Ainsgarthern, Rag. Lecz ten spokój burzy przybycie ojca głównej bohaterki.
Wciel się w 15-letnią Lauren, która jest elfką.
Jestem potworem niezdolnym do ludzkich uczuć.




































