
,,Ale byłam pewna, ja to po prostu wiedziałam, że on mnie nadal kocha i pamięta mnie. Tak jak ja jego…”
,,(…)Odsunie się ode mnie i za szafą zniknie/Dobrze się za nią przed świtem ukryje/Lecz następnej nocy gdy znów będzie ciemno/On się będzie znęcał nade mną…”
,,(…)I znów coś szepcze, czasami śpiewa/Głos jej cichy w mych uszach rozbrzmiewa/Ja jej wtedy słucham z największą uwagą/I wielką na twarzy powagą(…)”
,,(…)Wstał powoli, puścił moją dłoń i szepnął jeszcze: — Do zobaczenia(…)”
,,(…)Boli mnie że masz kogoś innego/Boli mnie że nigdy nie trafię do serca Twojego…”
,,(…)I nie czekając, aż powie coś więcej wybiegłam z klubu. Ja, dziewczyna z rozmazanym makijażem, marząca o tym, by pójść na imprezę z Nathanem(…)”
,,(…)I z każdym dniem coraz ciszej mówię/Za milion dolarów się nawet nie odezwę/Czy kogoś to obchodzi, czy ktoś to skomentuje?/Nie, bo oni wolą gdy im głowy nie truję(…)”
,,(…)Ale nie wraca/Jest tylko ta bombka z choinki/Roztrzaskana o podłogę(…)”
,,(…)Czerń i biel/Diabeł i anioł/Ale najważniejsza miłość była/Ta miłość, która ich połączyła…(…)”
,,(…)Mam tylko Twoją bluzę/Którą noszę od tamtej pory bez przerwy/Tak bardzo za Tobą tęsknię /A ty…?/Nie odbierasz telefonów/Odsyłasz listy ode mnie(…)”
,,(…)Uśmiechnij się, co z tobą jest?!”/Otóż upadłym aniołem stałam się/Przestałam pisać zgodnie z kaligrafią /Wszyscy teraz się przeze mnie trapią(…)”
,,(…)Zostawcie mnie/Przestańcie mówić ,,to nie ja”/Bo to wy wszyscy/To wy się do tego przyczyniliście/Mam już dosyć/Chcę się wynieść(…)”
,,Zawsze są przy mnie w trudnych chwilach. Ale wolałabym, by tych trudnych chwil nie było w ogóle… I nie było tych łezek…”
,,I wkrótce z pewnością zniknę całkowicie, jeśli ktoś szybko nie chwyci mnie za dłoń i nie wyciągnie z tej otchłani, która mnie zabiera…”
,,(…)Czy ktoś zatęskni za mną w ogóle? Przypomni sobie tą blondwłosą poetkę? Czy będą łzy wylewać za mną? Tak się nie stanie prawie na pewno(…)”
,,Był cudowny, co tu dużo mówić? W jego oczach dało się utonąć… Usta jego tak słodkie były, lecz do mojego ciała truciznę sączyły”
Ale nadal Cię kocham i już zawsze będę… I nigdy, przenigdy nie przestanę…
,,(…)Czemu czasu nie da cofnąć się?/Błędy przeszłości naprawić chcę!/To nie możliwe już jest, niestety…/I są to potwierdzone fakty(…)”
,,(…)Więc siedzę cicho, zamknięta z myślami/Czasem razem z moimi książkami…/I nikt nie zrozumie, jak bardzo cierpię, bo ani słowa o tym nie szepnę(…)”
,,(…)Miłość boli” – tak wiele osób stwierdzi. Ja Wam opowiem historię, która to stwierdzenie potwierdzi… Opowiada o mnie samej, która ma serce złamane… I choć to boli, to się nie poddaję(…)”
,,(…)Wszyscy o niej mówili ,,złote dziecko”/A wiedzieli o niej tak mało!/Nie mieli pojęcia, że ona cierpi(…)”
A on jest. Jest całkowicie. Ma serce, uczucia i jest zdrowy. Nie boi się własnego odbicia w lustrze. Jest szczęśliwy. A ona nie. Bo jej nie ma.
,,Pamiętacie tą ostatnią opowieść, którą przyniosłam/Teraz z zupełnie inną przybyłam/Też wydarzyła się w życiu prawdziwym i to nie jest mego mózgu wymysł(…)”
,,(…)Przybywam tu, by ci o czymś opowiedzieć/Coś, o czym świat powinien się dowiedzieć/To historia prawdziwa/Zdarzyła się niedawno i zamieszania zostawiła nie mało(…)
Pochłania mnie ta nicość. I już nigdy nie będę cierpiała. Nigdy nie będę się trząść z zimna. Wreszcie poczuję ulgę.
,,(…)Te jej usta zatrute/Zgubią mnie kiedyś/Zatracam się w nich/Zapominam o wszystkim(…)”






































Lawendowa_Smoczyca