
Dylan obrócił się i spojrzał w moje szklane oczy. Nienawidziłam litości, słabości… ale mimo to przyległam do chłopaka mocno, ciesząc się, że to był koniec. – Już dobrze July, jestem tutaj.
Mama Lauren i jej przyjaciółki namówiły je na coroczny, letni obóz, organizowany przez szkołę. Niespodziewanym członkiem tegorocznego wyjazdu okazał się przystojny syn dyrektora szkoły – Shawn Mendes.
Serce nie wybiera osoby, ani czasu na miłość. Nie możemy przewidzieć jak skończy się dany związek. Jednak nie można kochać nie wiedząc czym jest cierpienie. Bo miłość potrafi boleć bardziej niż myślisz.
Pełnia – czas, w którym w lesie panoszą się najróżniejsze stwory, występujące tylko w bajkach dla niesfornych dzieci, żeby je nastraszyć. Tylko, że to nie bajeczki, to czysta prawda.
Tyle nas łączy, prawie nic nie dzieli. Czy to zwykłe zbiegi okoliczności? A może po prostu jesteśmy sobie przeznaczeni?
Evie leci do swojego internetowego przyjaciela, przy okazji idola. Jest podekscytowana wspólnymi wakacjami, On zresztą też. Co się stanie, gdy między dwójką pojawi się chemia?
Tyle nas łączy, prawie nic nie dzieli. Czy to zwykłe zbiegi okoliczności? A może po prostu jesteśmy sobie przeznaczeni?
Chciała tylko, żeby ją do siebie dopuścił. Pragnęła jedynie zburzyć jego mury, a wszystkim, co zrobił, było zniszczenie jej. Nie chciała rozpoczynać wojny, ale wtargnęła tu niczym niszczącą kula.
Czy życie wolontariuszki zmieni się po poznaniu tajemniczego chłopaka w parku? Ilu osobom pomoże Sharon? Kim jest nieznajomy?
– Na przykład w twoim łóżku – kończy z satysfakcją, a ja mimowolnie oblewam się rumieńcem.
Jestem zły w miłości i wiesz, że skłamałbym, gdybym powiedział, że jesteś tą, która mogłaby mnie naprawić.
Evie leci do swojego internetowego przyjaciela, przy okazji idola. Jest podekscytowana wspólnymi wakacjami, On zresztą też. Co się stanie, gdy między dwójką pojawi się chemia?
To był przypadek. Znów na siebie wpadli. Tajemnica wyszła na jaw. Jednak nic się w nich nie zmieniło. Ona nadal najgorsza. On najlepszy.
Tyle nas łączy, prawie nic nie dzieli. Czy to zwykłe zbiegi okoliczności? A może po prostu jesteśmy sobie przeznaczeni?
Tyle nas łączy, prawie nic nie dzieli. Czy to zwykłe zbiegi okoliczności? A może po prostu jesteśmy sobie przeznaczeni?
Zostało jej 8 miesięcy życia w bólu, cierpieniu i świadomości, że choroba codziennie ją wyniszcza. Te kilka miesięcy miały być dla niej torturą, ale zmienił to pewien szatyn o imieniu Justin…
Mama Lauren i jej przyjaciółki namówiły je na coroczny, letni obóz, organizowany przez szkołę. Niespodziewanym członkiem tegorocznego wyjazdu okazał się przystojny syn dyrektora szkoły – Shawn Mendes.
Skarbie, nic mnie nie powstrzyma, wiesz o tym. Ja zawsze dostaję to, czego chcę. A teraz chcę ciebie. Nie uciekniesz przede mną. Kochanie, potrzebujesz mojej arogancji. Chcę tylko skraść twoje serce.
Czy życie wolontariuszki zmieni się po poznaniu tajemniczego chłopaka w parku? Ilu osobom pomoże Sharon? Kim jest nieznajomy?
Czy życie wolontariuszki zmieni się po poznaniu tajemniczego chłopaka w parku? Ilu osobom pomoże Sharon? Kim jest nieznajomy?
Na nią mówią: „Ona jest nikim”. Na niego mówią: „On jest najlepszy.” Czy przez jednego chłopaka ONA stanie się „Tą najlepszą”? Co sprawi, że zauważy ją największy bad boy w szkole?
Odwracam się w drugą stronę, gdzie powinien leżeć denerwujący brunet, jednak nigdzie nie dostrzegam jego sylwetki.
„Dlaczego tak mnie nienawidzisz, a zaraz potem martwisz się o moje życie?” wiedziałam, że to pytanie mogło zmienić wszystko. I zmieniło…
Evie leci do swojego internetowego przyjaciela, przy okazji idola. Jest podekscytowana wspólnymi wakacjami, On zresztą też. Co się stanie, gdy między dwójką pojawi się chemia? #CameronDallasFF
Święta zbliżają się wielkimi krokami.. Próbuję mu pomóc, ale on nic nie rozumie.. Nie wie wszystkiego..
Święta zbliżają się wielkimi krokami.. Próbuję mu pomóc, ale on nic nie rozumie.. Nie wie wszystkiego..
– Żartujesz? Ty mnie kochasz? – popatrzyłam na niego chłodno. On tylko uśmiechnął się i chwycił delikatnie mój policzek. Popatrzył mi w oczy i złączył nasze usta. Najgorsze… że podobało mi się to.






































