Z początku udało mi się zasnąć na pół godziny i miałam sen, który skłonił mnie do przemyśleń. Stałam nad jeziorem słonym od łez, wokół słychać było lament i krzyki bólu…

Mam już osiem lat, jestem już na tyle dorosła, żeby wiedzieć, gdzie zniknęła mama. Nikt nie chce mi powiedzieć.
Nie ma się z czego tłumaczyć. Każdy ma swoje za uszami, każdy swoje przeżył.
Późną porą, pod koniec lata, Tamten dąb nad nami szumiał, Nie umiem żyć bez ciebie, I chcę, żebyś ty też nie umiał
Nie był moim pierwszym. Nie wpadł mi w oko od razu. Nie wszystkie jego żarty były zabawne i czasem ciężko było z nim wytrzymać. Bywał marudny i całkowicie nieidealny, ale tak bardzo go kochałam.
Piszczałem i szczekałem na zmianę, jednak w lesie było pusto. Byłem głodny i było mi strasznie zimno. Dlaczego mnie zostawił? Nie byłem dobrym pieskiem, jak zawsze powtarzał?
Jeżeli bóg istnieje, przekażcie mu, że mam duży żal. Bo ona tak po prostu odeszła. Samobójstwo nie zabrało jej bólu, tylko dało go nam.
Jak ma się osiemnaście lat, Nie trzeba być poważnym, A wszystkie miłości, Nie mają znaczenia.
Ona ma włosy czarne, Zupełnie jak jej dusza, I ciągle chodzi sama, Choć nikt jej do tego nie zmusza.
Ja, która trzyma się kliszy tamtych słonecznych dni lata. Kliszy, w której ty grałeś główne role. Weź ten ołówek i namaluj naszą wspólną przyszłość.
Chciałbym, by kiedy mówię, że traktuję cię tak jak inne, było to prawdą. Nawet nie jesteś u mnie na pierwszym miejscu – bo nie ma innych miejsc, jest tylko twoje. Musisz ponieść konsekwencje.
Gdybym mogła cofnąć czas, nic bym nie zmieniła, bowiem nadal wspomnienie o tobie wywołuje gęsią skórkę. Nie chciałabym żyć w świecie pozbawionym ciebie.
Moje blizny przestają mieć znaczenie, bo doprowadziły mnie do ciebie. Może nie wierzysz w miłość, ale pokażę ci, że razem możemy stworzyć coś pięknego.
Nastoletnie życie wcale nie jest takie łatwe. Jest jak morze podczas sztormu, a ja jestem głęboko pod wodą i tonę.
Już nie krzyczę, dawno zdarłam sobie przez to gardło. Straciłam całkowicie głos, nie potrafię już błagać, byś pomógł.
„I have to tell you something, Adrien… But please, promise, that you’ll never strip away my secret. That’s very important for me.”
— Kto by pomyślał. — Bohater zatrzymał się tuż za plecami Raven. — Że wszystko, co kochaliśmy zniknie w tak krótkim czasie, a miasto zamieni się w prawdziwe piekło. Dobro, to już tylko wspomnienia.
Pierwszy dzień w nowej szkole zawsze jest trudny. Zwłaszcza, gdy jest ona w nowym mieście. W tym dniu nigdy nie dzieje się nic normalnego – jak na przykład atak akumy i spotkanie z superbohaterami.




























