„— Pięknie tu… — wyszeptała. Nikt tego nie usłyszał, jednak pozwoliło jej to usłyszeć samą siebie. Pogrążona we wspomnieniach poczuła bliskość czyjejś duszy. Nie Mii, lecz kogoś potężniejszego…”

wer liest das überhaupt? Und warum? Warum sollte jemand eine Anleitung für eine Waschmaschine oder einen Kühlschrank lesen wollen, die jemand nur zum Spaß gepostet hat? Die Leute sind seltsam.
Wiersz jest oczywiście dla beki i nie bierzcie go na poważnie. Jeśli chcecie mnie wesprzeć, piszcie na profilu @spirit_dog „EMO-KIT-KAT”. Dziękuję za uwagę i poświęcenie dla tego dzieła.
— Miętko? — rzuciłam jej znaczące spojrzenie. Jej jedyną reakcją było brak reakcji. I to taki… Intensywny. Intensywny brak reakcji. — Dlaczego skomlisz?
„Żałuję, że zniszczyłem Twoje życie, po tym jak swoje skończyłem. Gdybym mógł, byłbym pustką… Dlatego Twoje nowe życie, to dar ode mnie… Nic już nie będzie takie samo, ale wiedz, że żałuję…”
“Mówię „nie ważne”, gdy kogoś mijam, Niestety wciąż nie jestem szczęśliwa, Nie pierwszy raz, czuję smak wina, Gorzkiego, jak łzy, których używam…„
„Daliście mi klucz do labiryntu waszych pocałunków… Pokazaliście mi, jak się do niego wchodzi… Ale nikt mi nie powiedział gdzie jest wyjście…”
„takie jest moje życie, śmierci — niby smutne, ale łączy ludzi i zwierzęta miłością…”
Kluczem jest nasz pocałunek i słowa „kocham cię” z twych ust. Zrób to wszystko, a może nie umrzesz tu…
W trakcie robienia piruetu, Nathan zbliżył swoje usta do moich. Pocałunek z nim to było moje marzenie. Wreszcie to zrobił!
Los złączył nasze drogi, bo wiedział że jesteśmy sobie przeznaczone. Ja ją kocham, a ona mnie. Tele że nie możemy się spotykać…
Moja mama powiedziała mi że mam być dzielna, dobra i posłuszna, więc taka jestem…
Było mi smutno… Tak okropnie smutno… Mogło by się wydawać że to… Koniec… Koniec życia… Najpierw jej… A później mojego…

















































LadyDog