Odwróciłam się do Niego i także zaczęłam się śmiać. Staraliśmy się opanować napad śmiechu, a kiedy już nam to wyszło nasze twarze powoli się do siebie zbliżały.

Devi straciła najbliższą rodzinę podczas wybuchu bomby w Sokovii. Tego dnia przyrzekła sobie że zabiję tego, przez którego straciła całą rodzinę.Po paru latach stała się jedną z Avengers.
Oboje śmiali się. Wyglądali na szczęśliwych. Nie wiedzieli, że zaledwie kilka miesięcy później ich cały dotychczasowy świat się zawali.
Nie warto się kryć, zatajać prawdy i tworzyć kłamstwa. Po co to wszystko? Prędzej czy później i tak wszyscy dotrą do końca, gdzie wszystko będzie wyjaśnione.
Czy on wie, że jej dusza codziennie krwawi, tak samo jak jego? Czy wie, że wciąż czeka, czeka, aż powróci?
-Przykro mi, że przegrałeś.- podniosłam na niego wzrok. Nie potrafiłam już ukrywać łez i kilka z nich spłynęło po moich policzkach.
Żyję, dzięki niemu. Jestem mu wdzięczna, ale nic poza tym. Czekam, by odejść nie sprawiając nikomu bólu.
,,Znowu słyszę ten psychopatyczny śmiech Zemo. – Przede mną nie uciekniesz” -powiedział i gestem kazał swoim gorylom zabrać mnie do celi. –obudziłam się to sen, ale czy na pewno???
Żyję, dzięki niemu. Jestem mu wdzięczna, ale nic poza tym. Czekam, by odejść nie sprawiając nikomu bólu.
,,Znowu słyszę ten psychopatyczny śmiech Zemo. – Przede mną nie uciekniesz” -powiedział i gestem kazał swoim gorylom zabrać mnie do celi. –obudziłam się to sen, ale czy na pewno???
Wcielasz się w rolę Olivii Martin. Z którym bliźniakiem zakończysz swą podróż?
Alice Carther nigdy nie sądziła, że spotka kogoś sławnego, a co dopiero, że on zmieni jej życie.
Mówią, że pomiędzy miłością a nienawiścią jest cienka ściana…przekonała się o tym pewna dziewczyna…
Znasz to uczucie, kiedy kogoś kochasz jednocześnie go nienawidząc. Nie sposób je nazwać. Można jedynie próbować je opisać używając wielu słów, które układają się w historię…
Pamiętam to, tak jakby było to zaledwie wczoraj, a prawda jest taka że minęły już dwa lata. Dwa lata odkąd wsiadłam w samolot i przeprowadziłam się do Londynu…











































