Zbyt często dajemy ponieść się chwili, nie zważając na późniejsze konsekwencje naszych czynów. Szkoda tylko, że nie mamy wpływu na nasze uczucia…

Pętla się zaciska, rana się pogłębia. Piekielne łzy spływają po naszych policzkach. Trzymamy pistolety przy swoich głowach, a nasze palce są na spustach. Czemu nie strzelasz? To rosyjska ruletka.
Dzisiaj poznałam „Best Friend” Krisa, która nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia. Jednak mimo to wieczorem świetnie się bawiła i nie mogę się doczekać kolejnego dnia spędzonego z Kristianem.
Z jednej strony surowa i bezduszna matka, a z drugiej delikatny i czuły chłopak z równoległej klasy. W jaką miłość uwierzy Rose?
Mama Lauren i jej przyjaciółki namówiły je na coroczny, letni obóz, organizowany przez szkołę. Niespodziewanym członkiem tegorocznego wyjazdu okazał się przystojny syn dyrektora szkoły – Shawn Mendes.
Pętla się zaciska, rana się pogłębia. Piekielne łzy spływają po naszych policzkach. Trzymamy pistolety przy swoich głowach, a nasze palce są na spustach. Czemu nie strzelasz? To rosyjska ruletka.
I gave you my all, I showed the proof of your lies, and you weren’t worth it, you don’t deserve me
Rodzice Tarryn rozwiedli się. Dziewczyna chcąc połączyć ich znów razem zmieniła się na grosze. Na swojej drodze spotyka jednak kogoś, kto potrafi znowu wprowadzić ją na dobrą drogę.
I gave you my all, I showed the proof of your lies, and you weren’t worth it, you don’t deserve me
Tyle nas łączy, prawie nic nie dzieli. Czy to zwykłe zbiegi okoliczności? A może po prostu jesteśmy sobie przeznaczeni?
Dlaczego zawsze muszę być „Tą Złą”? To nie moja wina, że on rozpowiedział wszystko kolegom, a w gratisie dał swoje domysły…
Nie przejmująca się niczym, Penelope – pilna uczennica, zakochana w swoim przyjacielu… Justin – badboy.Przez jedną,głupią kłótnie ich znajomość zanikła.Spotykają się kilka lat później…
Marzenia to wspaniała strefa w naszym umyśle. Dzięki nim mamy po co codziennie wstawać z łóżka i walczyć z przeciwnościami losu, które utrudniają nam to na wszelkie możliwe sposoby.
– Trzeba Ci je zamknąć – szepcze cicho i zjeżdża wzrokiem na moje usta, dając mi znak, że to właśnie o nie chodzi.
Byłeś jedynym chłopakiem, który mógłby mnie w jakiś sposób zranić i bezbłędnie to wykorzystałeś.
Skarbie, nic mnie nie powstrzyma, wiesz o tym. Ja zawsze dostaję to, czego chcę. A teraz chcę ciebie. Nie uciekniesz przede mną. Kochanie, potrzebujesz mojej arogancji. Chcę tylko skraść twoje serce.
Na początku chronił mnie, bo musiał, ale później chronił mnie, bo inaczej nie potrafił…
Na początku chronił mnie, bo musiał, ale później chronił mnie, bo inaczej nie potrafił…
Na początku chronił mnie, bo musiał, ale później chronił mnie, bo inaczej nie potrafił…
Na początku chronił mnie, bo musiał, ale później chronił mnie, bo inaczej nie potrafił…
Na początku chronił mnie, bo musiał, ale później chronił mnie, bo inaczej nie potrafił…
Na początku chronił mnie, bo musiał, ale później chronił mnie, bo inaczej nie potrafił…
Na początku chronił mnie, bo musiał, ale później chronił mnie, bo inaczej nie potrafił…
Na początku chronił mnie, bo musiał, ale później chronił mnie, bo inaczej nie potrafił…
Na początku chronił mnie, bo musiał, ale później chronił mnie, bo inaczej nie potrafił…









































