Wyruszyłyśmy w podróż. Szłyśmy dzielnie, bez utraty tchu, przez wiele lasów, rwących rzek, ciemnych dolin i niekończących się wrzosowisk. Z dnia na dzień, coraz bardziej traciłam nadzieję.
Wyruszyłyśmy w podróż. Szłyśmy dzielnie, bez utraty tchu, przez wiele lasów, rwących rzek, ciemnych dolin i niekończących się wrzosowisk. Z dnia na dzień, coraz bardziej traciłam nadzieję.
„ — Musisz uwierzyć— strzepnęła ogonem na jego pytanie— w Klan Gwiazdy…— przerwała na chwilę— We mnie… bo ja jestem tutaj— wskazała na rozgwieżdżone niebo.”
„Zemsta zakwitła w niej jak nocny, trujący kwiat. I Mgła poprzysięgła, że żadna bryza, szemrząca czy nie, nie zdoła go przed nią ukryć. Ani go, ani jego partnerki, ani jego Klanu.”
Kiedy wiara staje się ciężarem, a miłość nie wystarcza, nawet rodzeństwo może stanąć po przeciwnych stronach. Historia o tym, jak różnice nie zawsze rodzą nienawiść — czasem tylko żal…
[…] Ma w sobie siłę, by dokonać wszystkiego. My musimy ją tylko poprowadzić na dobrą ścieżkę.[…]
Kaszlnęła, wypluwając zieloną flegmę. Zamknęła oczka, myśląc, że może jak się prześpi, to zrobi jej się lepiej, ale sen nie nadchodził.
„Nie siedź w miejscu, ale zdobywaj szczyty i żyj, jak żyłeś kiedyś… tylko beze mnie.”
„W klanie żyje kot, którego serce jest tak złe, że jego mrok przejdzie na jego kocięta, a później na kocięta jego kociąt. Nie ufajcie gwieździe, zaufajcie nocy, której koty się boją.”
Rodzeństwo rozstało się na początku swej drogi. Cień powraca, jednak zamiast połączyć się z utraconymi bliskimi, może obrać inną stronę. Czyżby dawne podziały były silniejsze od krwi?
– Witaj Jeżynowa Łapo w Mrocznej Puszczy, jestem Porzeczkowa Krew, nauczę Cię jak się zemścić.
„Kotka westchnęła i smutno pokręciła głową. – Porzeczkowa Bryzo… – szepnęła z rozpaczą. – Stąd nie ma wyjścia”
W lesie od zalania dziejów panowała harmonia. Lecz wkrótce miało się to zmienić. Nadciągającego zagrożenia nie mógł pokonać nawet najdzielniejszy wojownik…
Poczuł jak drgawki spowijają jego ciało. „Nie pozwól, by o tobie zapomniał…” – Jesionowa Gwiazdo… – wycharczał – Zawsze chciałem umrzeć razem z tobą…
Miał wiele dodatkowych łap, wszystkie wyciągnięte w moją stronę. […] Złapał mnie. Czułam, jak moje ciało wiotczeje, a przed oczami zobaczyłam ciemność…
„— Bo nigdy się nie zgadzałyśmy. Zawsze mi tylko przeszkadzałaś. Ciągle miałaś inne zdanie. Byłaś jak burzowa chmura na błękitnym niebie.”
zaraza w Klanie Wrony, okropna prawda na temat rodziny młodego kocura, co jeszcze? Jak Zamrożona Łapa wydostanie się z tego doła?
[…] Nagle usłyszała trzask. Ze strachem spojrzała na gałąź, na której stała. Właściwie była to cienka gałązka, która właśnie pękała. […]
„Czasem, w nocy, gdy patrzyła z zaświatów na las, widziała jej cień chodzący bez celu — niemy, pusty, wolny od bólu i miłości. Bo każda ofiara ma dwa końce: Jednym ocala świat. Drugim — gubi siebie.”
Kotka stąpała miękko, w osłonie podszycia. Zbliżał się wieczór. Zbierała tymianek i kocimiętkę, ponieważ zastępca przywódcy klanu, zachorował na zielony kaszel. Nagle usłyszała szelest. […]
[…] — Powiedz mi, że wybaczysz mi… moja nienazwana córko… — urwała, a jej oczy nagle rozbłysły dziwnym, przerażającym światłem. — Nie chciałam cię porzucać. Myślałam, że robię dobrze… […]
To opowiadanie mówi, jak Meszka, mała, bezbronna i dzielna kotka czuła się podczas podróży, którą odbyła w książce „Przepowiednia Błękitnej Gwiazdy”. Każdy zasługuje by opowiedzieć jego historię[…].
„Ptaki są fascynujące… Latają po niebie, upuszczając pióra, służąc Klanowi Gwiazdy i chroniąc chmur. Nawet na ziemi są tajemnicze…”
W obliczu rychłej śmierci, walki z mordercą oraz decyzją mającą zaważyć na wyniku tej historii, pozostało mu tylko jedno – liczyć na łut szczęścia.
Czy kot, który ma sprowadzić do lasu ogień i śmierć, kot który urodził się z gniewem i nienawiścią w sercu, ma szansę zmienić swoje przeznaczenie? Wybierze przeznaczone mu okrucieństwo czy bliskich?
„Dusze zaginionych kotów zabiera tajemnicza siła, której żródło znajduje się wśród górskich szczytów…”
Rozpacz i poczucie winy. Tylko te uczucia towarzyszą Szałwiowej Łapie po tragicznym wydarzeniu, w którym życie stracił jej brat. Jego ostatnie słowa… A co stało się z drobną kotką? Przekonaj się!
Koty syczały wrogo i patrzyły z niedowierzaniem. Bezradny kocur pogrążony w żałobie uciekł, chcąc bronić swojego życia […]
Nowa przepowiednia nie do końca zrozumiała… Czy miodowa paproć da sobie radę zanim będzie za późno?
Tutaj nie ma już Kodeksu, nie ma przodków, nie ma sprawiedliwości, pozostała tylko krew, która dała mu zwycięstwo i domaga się więcej. Więcej niż może dać…