„Wanilia siedziała w swoim posłaniu. Jej kremowo rude futro świeciło się w strużce światła pochodzącej od okna. Wstała i wyszła z wygodnego legowiska idąc w stronę jedzenia.”
„Wanilia siedziała w swoim posłaniu. Jej kremowo rude futro świeciło się w strużce światła pochodzącej od okna. Wstała i wyszła z wygodnego legowiska idąc w stronę jedzenia.”
Co takiego zrobiłam? Czym sobie zasłużyłam na to, byś zginął akurat, gdy najbardziej cię potrzebuję?
Wyruszyłyśmy w podróż. Szłyśmy dzielnie, bez utraty tchu, przez wiele lasów, rwących rzek, ciemnych dolin i niekończących się wrzosowisk. Z dnia na dzień, coraz bardziej traciłam nadzieję.
„ — Musisz uwierzyć— strzepnęła ogonem na jego pytanie— w Klan Gwiazdy…— przerwała na chwilę— We mnie… bo ja jestem tutaj— wskazała na rozgwieżdżone niebo.”
„Zemsta zakwitła w niej jak nocny, trujący kwiat. I Mgła poprzysięgła, że żadna bryza, szemrząca czy nie, nie zdoła go przed nią ukryć. Ani go, ani jego partnerki, ani jego Klanu.”
Kiedy wiara staje się ciężarem, a miłość nie wystarcza, nawet rodzeństwo może stanąć po przeciwnych stronach. Historia o tym, jak różnice nie zawsze rodzą nienawiść — czasem tylko żal…
[…] Ma w sobie siłę, by dokonać wszystkiego. My musimy ją tylko poprowadzić na dobrą ścieżkę.[…]
Kaszlnęła, wypluwając zieloną flegmę. Zamknęła oczka, myśląc, że może jak się prześpi, to zrobi jej się lepiej, ale sen nie nadchodził.
„Nie siedź w miejscu, ale zdobywaj szczyty i żyj, jak żyłeś kiedyś… tylko beze mnie.”
„W klanie żyje kot, którego serce jest tak złe, że jego mrok przejdzie na jego kocięta, a później na kocięta jego kociąt. Nie ufajcie gwieździe, zaufajcie nocy, której koty się boją.”
Rodzeństwo rozstało się na początku swej drogi. Cień powraca, jednak zamiast połączyć się z utraconymi bliskimi, może obrać inną stronę. Czyżby dawne podziały były silniejsze od krwi?
– Witaj Jeżynowa Łapo w Mrocznej Puszczy, jestem Porzeczkowa Krew, nauczę Cię jak się zemścić.
„Kotka westchnęła i smutno pokręciła głową. – Porzeczkowa Bryzo… – szepnęła z rozpaczą. – Stąd nie ma wyjścia”
W lesie od zalania dziejów panowała harmonia. Lecz wkrótce miało się to zmienić. Nadciągającego zagrożenia nie mógł pokonać nawet najdzielniejszy wojownik…
Poczuł jak drgawki spowijają jego ciało. „Nie pozwól, by o tobie zapomniał…” – Jesionowa Gwiazdo… – wycharczał – Zawsze chciałem umrzeć razem z tobą…
Miał wiele dodatkowych łap, wszystkie wyciągnięte w moją stronę. […] Złapał mnie. Czułam, jak moje ciało wiotczeje, a przed oczami zobaczyłam ciemność…
Kotka siedziała na skale. Było południe i światło słońca ogrzewało jej grube futro. Trwała pora zielonych liści, zwierzyny nie brakowało, wszystko było wręcz idealne.
„Las spłonie. Wszyscy zginiemy. Po leśnych klanach nie pozostanie nawet ślad. […] Naszą jedyną nadzieją jest to, że wyniesiemy się stąd jak najszybciej, póki mamy jeszcze jak i dokąd uciekać”.
zaraza w Klanie Wrony, okropna prawda na temat rodziny młodego kocura, co jeszcze? Jak Zamrożona Łapa wydostanie się z tego doła?
[…] Nagle usłyszała trzask. Ze strachem spojrzała na gałąź, na której stała. Właściwie była to cienka gałązka, która właśnie pękała. […]
„Czasem, w nocy, gdy patrzyła z zaświatów na las, widziała jej cień chodzący bez celu — niemy, pusty, wolny od bólu i miłości. Bo każda ofiara ma dwa końce: Jednym ocala świat. Drugim — gubi siebie.”
Kotka stąpała miękko, w osłonie podszycia. Zbliżał się wieczór. Zbierała tymianek i kocimiętkę, ponieważ zastępca przywódcy klanu, zachorował na zielony kaszel. Nagle usłyszała szelest. […]
[…] — Powiedz mi, że wybaczysz mi… moja nienazwana córko… — urwała, a jej oczy nagle rozbłysły dziwnym, przerażającym światłem. — Nie chciałam cię porzucać. Myślałam, że robię dobrze… […]
To opowiadanie mówi, jak Meszka, mała, bezbronna i dzielna kotka czuła się podczas podróży, którą odbyła w książce „Przepowiednia Błękitnej Gwiazdy”. Każdy zasługuje by opowiedzieć jego historię[…].
„Ptaki są fascynujące… Latają po niebie, upuszczając pióra, służąc Klanowi Gwiazdy i chroniąc chmur. Nawet na ziemi są tajemnicze…”
W obliczu rychłej śmierci, walki z mordercą oraz decyzją mającą zaważyć na wyniku tej historii, pozostało mu tylko jedno – liczyć na łut szczęścia.
Czy kot, który ma sprowadzić do lasu ogień i śmierć, kot który urodził się z gniewem i nienawiścią w sercu, ma szansę zmienić swoje przeznaczenie? Wybierze przeznaczone mu okrucieństwo czy bliskich?
„Dusze zaginionych kotów zabiera tajemnicza siła, której żródło znajduje się wśród górskich szczytów…”
Rozpacz i poczucie winy. Tylko te uczucia towarzyszą Szałwiowej Łapie po tragicznym wydarzeniu, w którym życie stracił jej brat. Jego ostatnie słowa… A co stało się z drobną kotką? Przekonaj się!
Koty syczały wrogo i patrzyły z niedowierzaniem. Bezradny kocur pogrążony w żałobie uciekł, chcąc bronić swojego życia […]
Nowa przepowiednia nie do końca zrozumiała… Czy miodowa paproć da sobie radę zanim będzie za późno?