
„Zaopiekuję się twoim synem, Lily – wykrztusił mężczyzna. – Będzie najbardziej kochanym dzieckiem w całej Anglii, przysięgam ci”.
„Z szafy wywędrowały różowe buciki, tiulowe spódniczki, skrzydła wróżki, korona księżniczki”…
„Gdyby ktoś mi powiedział, że ta lekcja będzie ostatnią, na której spojrzę na niego w ten sposób, uznałabym to za kiepski żart. Życie jednak szybko udowodniło mi, jak bardzo się myliłam.”
„Las spłonie. Wszyscy zginiemy. Po leśnych klanach nie pozostanie nawet ślad. […] Naszą jedyną nadzieją jest to, że wyniesiemy się stąd jak najszybciej, póki mamy jeszcze jak i dokąd uciekać”.
„Zawsze chciałem być dobrym, lojalnym wojownikiem. Przez ciebie się to zmieniło. To wszystko twoja wina!”
Opowiadam ogólnie fabułę 1 i 2 odcinka, ale bez większych spojlerów; niemalże wszystko dało się zobaczyć w zwiastunie
„Chciałam coś odpisać Jackowi, lecz obraz przede mną rozmazały napływające mi do oczu łzy. Telefon wyślizgnął mi się z roztrzęsionych, mokrych od potu dłoni i upadł na kołdrę”.
„Ruszyła dalej, pozwalając kroplom deszczu spływać po jej twarzy niczym łzy, których dziewczyna wypłakała w swoim życiu już tak wiele, że miała wrażenie, iż jej organizm przestał je wytwarzać”.
„Obłoczne Skrzydło uskoczyła na bok, a pazury zastępcy minęły ją zaledwie o włos. Kocur ryknął i ruszył za nią w pogoń; kocica biegła na oślep przed siebie, czując na karku jego cuchnący krwią oddech”
– Zdaję sobie z tego sprawę – Szczawiowy Upadek westchnęła – Wiem jednak, że jeśli nic nie zrobimy, to (…) klany zostaną zniszczone.




























winged.writer