Czy w dzieciństwie puszczałeś latawce? Zagłosuj i sprawdź czy inni to robili!
Czy w dzieciństwie puszczałeś latawce? Zagłosuj i sprawdź czy inni to robili!
Kto jak wystroił się na Bal Bożonarodzeniowy, a kto włóczył się nocą po zamku w płaszczu narzuconym na nocną koszulę? Sprawdź, czy odgadniesz!
„Bo tylko dzięki tej masce był w stanie jeszcze utrzymywać się na powierzchni.”
Historia czternastoletniej Maddie, która próbuje odnaleźć siebie w świecie pełnym dymu, ciszy i zbyt dużych oczekiwań.
Spojrzałaś na swoje ręce. Całe były posiniaczone. „Zabije cię James ty kretynie” mruknęłaś i zeszłaś na śniadanie…
– Harry, może pójdziemy… – zaczęłaś. – Tak, chodźmy – powiedział zmieszany Harry. Odeszliście zdała od rozwrzeszczanych gryfonów i ponownie zaczęliście się wpatrywać w swoje oczy…
Chłopak stanął na baczność i chwycił Cię za rękę. – Wiktor Krum – powiedział po czym pocałował Cię w dłoń. – miło poznać.
Nagle ze ściany zaczęły wyłaniać się kształty. Coraz to wyraźniejsze zaczęły przybierać formę wielkiej bramy. – Pokój życzeń… – szepnęłaś wpatrując się w złociste wrota…
Powoli podniosłaś powieki i rozejrzałaś się po pomieszczeniu. To musiało być Skrzydło Szpitalne. Próbowałaś wstać jednak mięśnie odmówiły Ci posłuszeństwa, cała byłaś obolała…
W bladym świetle księżyca spostrzegłaś, że jedna z postaci jest Ci tajemniczo znana. Przyjrzałaś się bardziej, nagle jedna z postaci gwałtownie obróciła się w Twoją stronę…
Dzień był deszczowy, a od rana nad Hogwartem unosiła się ciężka mgła. Szłaś przez kręte ścieżki nie wiedząc dokąd zmierzasz. Z każdym krokiem coraz bardziej oddalałaś się od zamku…
Delikatnie pociągnęłaś Jamesa i rozpoczęłaś taniec. Poruszałaś się delikatnie i z gracją. Przy twoich delikatnych ruchach kroki Jamesa wydawały się ślamazarne i ociężałe…
Odczekałaś chwilę i szybko podbiegłaś do zamkniętych drzwi gabinetu. Zza rogu wybiegł Harry zostawiając Rona by stał na czatach. Wyciągnęłaś różdżkę i jednym zaklęciem otworzyłaś drzwi i bez słowa wbi
Cedric wstał gwałtownie i podszedł do pary, która właśnie się zjawiła. – Cho! Harry! – powiedział całując dziewczynę w policzek i zbijając piątkę z Harrym. – Cedric…A co ty tu robisz? – spytała Ch
Był chłodny lutowy poranek. Od waszej rozmowy z Cedrickiem minęło parę tygodni. Na ferie, wraz z Draconem, wyjechaliście do posiadłości Malfoy’ów.
Czas biegł nieubłaganie, a wraz z upływającymi tygodniami, zbliżał się dzień decydującego, ostatecznego zadania Turnieju Trójmagicznego.
Przedstawię Ci kilka zdjęć oczu, a twoim zadaniem będzie dopasowanie, do której piosenkarki należą. Powodzenia!
Sprawdź, czy poradziłbyś sobie jako samotnik, żyjąc poza Klanami, bez pomocy medyka, patrolu i kodeksu. Czy przeżyjesz… czy padniesz jak wiele innych kotów?
Alice zwyczajna? Na pewno nie! Wyjątkowa nastolatka o magicznych zdolnościach! Przez jej życie przejdzie trzęsienie ziemi. Czy Ci, którym ufa, pozostaną sprzymierzeńcami?
Siedziałaś i wpatrywałaś się w sufit, który wyglądał jak prawdziwe niebo. Gwiazdy migotały a raz po raz jedna spadała, zamykałaś wtedy oczy i cicho wypowiadałaś życzenie…
– Octavio… – złapał Cie za ręce i spojrzał Ci głęboko w oczy. – nic nam się nie stanie…Obiecuję… – powiedział i jeszcze mocniej ścisnął Twoje dłonie…
Czym prędzej udałaś się do gabinetu Dumbledore’a. Zatrzymałaś się przy posągu wielkiej harpii. Przecież nie znasz hasła… Zaczekałaś więc aż dyrektor skończy śniadanie i przyjdzie pod posąg…
Chwycił Cię za ręce i jeszcze bardziej przybliżył. Kiedy zdezorientowana chciałaś otworzyć usta by zapytać się co to wszystko ma znaczyć, chłopak dotknął swoimi wargami Twoich ust…
Harry przez chwilę nie wiedzial co powiedzieć, błądził jedynie oczami po całej Twojej twarzy po czym powiedział…
Przestałaś się wyrywać i spojrzałaś mu głęboko w oczy. Wtem poczułaś ciepło jego warg na Twoich ustach i bez zastanowienia mocno go objęłaś…
Poczułaś nagły chłód i uczucie lęku. Szybko wyciągnęłaś z tylnej kieszeni zdjęcie od Lupina. Łza spłynęła po Twoim policzku. W pośpiechu dałaś się do dormitorium…
W pośpiechu zapaliłaś świeczkę i wyciągnęłaś karteczkę od profesora Moody’ego. Podstawiłaś ją pod ogień, a Twoim oczom ukazał się napis…
– Harry… To tylko ty, przestraszyłeś mnie – powiedziałaś uchylając kopertę i wyjmując list. – Zaczekaj, zanim przeczytasz… To wiedz, że trochę… Zawaliłem…
Delikatnie się zbliżył i opuścił Twoje ręce na kolana kładąc swoje na Twoich policzkach. Zbliżyłaś się do niego. Poczułaś nieziemski spokój i wdzięczność…
– Draco… – powiedziałaś próbując z całych sił się nie rozpłakać – Nie wierzę, ty na prawdę nie masz za grosz szacunku! Znowu mnie podsłuchiwałeś? – czułaś jak wzbiera w Tobie złość. – To z troski V
Prawdę mówiąc, nie czułaś się najlepiej będąc na imprezie Cedrica. Czułaś się obco, byłaś przytłoczona. Dobrą godzinę temu James odstąpił od Ciebie porwany roztańczonym tłumem…
Siedziałaś nieruchomo na łóżku, Twoja twarz opuchnięta była od łez. Od czasu do czasu spoglądałaś na zegarek. Do ostatniego wyzwania pozostało dziewięć godzin.
Czas poznać zwyczaje i zwyczajny, chociaż nie nudny przebieg dnia naszej bohaterki, Astorii Sinclair. Bowiem by dobrze zrozumieć postać, trzeba wiedzieć o niej wszystko…